Robert Biedroń - Andrea Stavros
ten glos jest bardzo ciekawy w chuj co
Co jest w nim ciekawego? Biedroń zajmuje się głównie przypierdalaniem do mnie, a do tego jeszcze kilka rzeczy mi u niego nie pasuje, więc podtrzymałem głos z poprzedniego linczu. Podaj mi jakiś argument, żeby na niego nie głosować.
Nie miał szans paść, jest aktywny, wygląda na względnie ogarniętego, było dużo lepszych celów..
Robert Biedroń - Andrea Stavros
ten glos jest bardzo ciekawy w chuj co
Co jest w nim ciekawego? Biedroń zajmuje się głównie przypierdalaniem do mnie, a do tego jeszcze kilka rzeczy mi u niego nie pasuje, więc podtrzymałem głos z poprzedniego linczu. Podaj mi jakiś argument, żeby na niego nie głosować.
a ty sie zajmujesz mszczeniem sie na pedale, czy graniu zespolowo w mafie? moze sie jeszcze kurwa zajmiesz hodowlą jedwabników.
Robert Biedroń - Andrea Stavros
ten glos jest bardzo ciekawy w chuj co
Co jest w nim ciekawego? Biedroń zajmuje się głównie przypierdalaniem do mnie, a do tego jeszcze kilka rzeczy mi u niego nie pasuje, więc podtrzymałem głos z poprzedniego linczu. Podaj mi jakiś argument, żeby na niego nie głosować.
a ty sie zajmujesz mszczeniem sie na pedale, czy graniu zespolowo w mafie? moze sie jeszcze kurwa zajmiesz hodowlą jedwabników.
O graniu zespołowym pisze gość, który połowę postów poświęca na wkurwianie ludzi zamiast na grę. Spoko.
Biedroń wydał mi się podejrzany, choć może to, co jest oznaką mafijności tam, gdzie gram - tu nią nie jest. Nie wiem, muszę przejrzeć więcej poprzednich edycji i sprawdzić. Na razie trzymam się swojego typu. Ewentualnie zamiast Roberta mogę głosować na Samsunga, który podpiął się pod Biedronia, gdy ten się do mnie przypierdolił, a nie sądzę, żeby mafiozi wspólnie dojebywali się do jednej osoby na samym początku. Tak więc wina Samsunga oczyści wstępnie w moich oczach pedałka. Ale że bardziej nie pasował mi mimo wszystko Biedroń, to głos oddałem na niego. Zwłaszcza, że zasugerował, że jestem słabym graczem, moje ego tego nie przebolało.
Akurat dwójka, którą zaatakowałem, że jest w mafii odpowiedziała głosem na mnie. Nie wierzę, że będąc w mafii (tzn. mając świadomość, że jedzie się miastowego) zagraliby w tak debilny sposób więc to chyba ich jak na razie oczyszcza chociaż pewności mieć nie można.
Cały czas magiczną czwórką głosów z którymi ewidentnie jest coś nie tak pozostaje:
(2) Gandulf Teh Gray - Samsung Galaxy Ace, The Chwytak
(2) Samsung Galaxy Ace - Michał Milowicz, Wielki Wizjoner
Myślę także, że jest też jeden ogarnięty mafioza wśród tej 5, który doskonale wybrał gracza wówczas, wiedząc, że będzie miał najwięcej głosów.
Chevaleone napisał/a:
(5) Maryja Panna - Hugh Hefner, Joanna d'Arc, Josef Mengele, Krzysztof Hołowczyc, Wayne Unser
Joanna d'Arc odpada z powodu napisanego wyżej
Hugh Hefner, Hołowczyc oraz Mengele myślę, że także z uwagi na to, że taki sprytny mafioza po raz kolejny głosował na najbardziej "popularną opcje".
Pozostaje zatem Wayne Unser, który oddał taki oto głos:
Akurat dwójka, którą zaatakowałem, że jest w mafii odpowiedziała głosem na mnie. Nie wierzę, że będąc w mafii (tzn. mając świadomość, że jedzie się miastowego) zagraliby w tak debilny sposób więc to chyba ich jak na razie oczyszcza chociaż pewności mieć nie można.
Akurat dwójka, którą zaatakowałem, że jest w mafii odpowiedziała głosem na mnie. Nie wierzę, że będąc w mafii (tzn. mając świadomość, że jedzie się miastowego) zagraliby w tak debilny sposób więc to chyba ich jak na razie oczyszcza chociaż pewności mieć nie można.
Ale czemu uważasz to za debilne zagranie?
No a jaki normalny mafioza by zagłosował na osobę, która go oskarżyła o winę? Nie twierdzę, że wina wówczas byłaby ewidentna ale myślę, że i tak mafia skupiłaby się wówczas na kimś innym niż ja.
A i ten głos na mnie wczoraj - typowa zagrywka słabego gracza, który głosuje na kogoś, kto raczył na niego zagłosować. Zaczynam powątpiewać czy Stavros jest w mafii, ale trzeba na niego uważać, bo jeszcze ktoś go zacznie w przyszłości brać na poważnie i mogą z tego wyniknąć kłopoty dla miasta. A i te porównanie Mengele do Milowicza
Robisz sobie już grunt pod dyskredytowanie mojego ewentualnego ataku na Ciebie - że jestem słaby, więc nie warto mnie słuchać? No cóż, słaby nie jestem, a czy warto mnie słuchać, to się okaże.
Zastanawia mnie to przypierdalanie się do mnie i bronienie starego ładu. Jeśli dobrze wyczytałem, to na 6 edycji 5 wygrała mafia, więc chyba dotychczasowy sposób grania nie jest taki idealny i można by go spróbować zmienić, czyż nie? Chyba to mafii najbardziej zależy na tym, żeby utrzymywało się to, co dawało im sukces? Dlatego też nie za bardzo rozumiem te trzymanie się starych sposobów, skoro one nie skutkują.
Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone.
Mt 7, 15-19.
MIESZKANIE TEODORA SZACKIEGO
W ostatnich dwóch dniach głównym zajęciem Teodora Szackiego, prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście, było pilnowanie, by nie wykryto sprawców niedzielnego mordu. W gruncie rzeczy nie było to zbyt trudne zadanie. Na miejscu zdarzenia nie znaleziono żadnych odcisków linii papilarnych ani śladów biologicznych, poza tymi, które należały do denata.
Jedynym co martwiło Szackiego, było to, że wszystko poszło tak łatwo. Listerine był na tropie. W dzienniku, który prokurator znalazł w mieszkaniu zmarłego, drukowanymi literami wypisany był cały skład mafii. TEODOR SZACKI zajmował w tym spisie pierwsze miejsce. Wydawałoby się, że mieszkańcy miasta szybko dojdą do tego, że jedną z osób, której najmocniej zależało na zamordowaniu Listerine’a był właśnie Teodor. Nic bardziej mylnego. W swej naiwności ta banda baranów uznała, że tylko idiota zdecydowałby się na taki krok. A Szacki przecież idiotą nie był.
Najciemniej pod latarnią, pomyślał prokurator Szacki i sięgnął do listu, który minutę wcześniej wyciągnął ze skrzynki pocztowej. Mimo, iż na kopercie nie było danych nadawcy, Teodor doskonale wiedział, kto ów list napisał.
Drogi Teodorze
z uśmiechem na ustach przyglądam się twoim poczynaniom. Masz rację, ktoś mądry tym wszystkim kieruje. To nie przypadek, że Anioł Śmierci dopadł Maryję Pannę w dniu Święta Niepokalanego Poczęcia, to nie przypadek, że nikt Cię nie chce zabić, to nie przypadek również, że tylko Ty głosowałeś na Snape’a.
Zastanawiałeś się pewnie gdzie się podział czarodziej i czemu nie stawił się w umówionym miejscu i czasie. Tym zabawniejsze było to, że zaliczyłeś go do top5 najbardziej ogarniętych zawodników tej rozgrywki. Znów miałeś rację.
Czarodziej nie pojawił się, bo miałem w stosunku do niego inne plany. Wybacz, że tym razem to nie Ty jesteś głównym aktorem widowiska.
twój przyjaciel ANIOŁ ŚMIERCI
PS
Nie zdziw się jeśli w nocy zbudzi Cię telefon. O wszystko zadbałem.
***
Była druga w nocy, kiedy prokuratora Szackiego obudził dźwięk telefonu.
– Ubieraj się i natychmiast przyjeżdżaj do biura – w głosie przełożonej Szacki wyczuł duże zdenerwowanie.
– Co się stało? Czemu budzisz mnie w środku nocy?
– Szykuje się naprawdę gruba sprawa. W Słupsku zamordowano prezydenta.
– Komorowskiego?
– Prezydenta Słupska. Biedronia. Jego partner znalazł go w domu. Ręce i nogi przywiązane do łóżka, w ustach penis.
– Penis?
– Tak, penis. Jego własny penis. Morderca prawdopodobnie odciął go już po śmierci.
– Media już wiedzą?
– Jeszcze nie, ale wiesz jak jest. Prokuratura w Słupsku już bada sprawę, ale Prokurator Generalny zażądał, by sprawą zajął się ktoś od nas. Od razu pomyślałam o Tobie.
– Nie wiem czy powinienem się cieszyć, jest druga w nocy.
– Jest jeszcze coś...
– Co takiego?
– Na nocnej szafce znaleziono kartkę, zgadnij co było na niej napisane.
– Nie mam pojęcia.
– Bóg wybacza. Egze nigdy.
Gandulf Teh Gray, pomyślał Szacki.
Czarodziej jednak wypełnił zadanie.
Robert Biedroń -
† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †
TESTAMENT:
Robert Biedroń napisał/a:
Eykey - bezrolny
† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †
Zaczynamy głosowanie trzecie, potrwa do jutra, do 21:00.
W temat g3, w treść nick gracza, który ma odpaść w Linczu.
Więcej informacji w moim podpisie.
_________________ That is one George Fowler lying there.
2007-10-07, 13:00:52.
Macie do mnie sprawę/pytanie, to piszcie do mnie na PW, w jego temacie wpisując, np. kilka pytajników. Nie będę wdawał się w dyskusje w temacie z rozgrywką.
Jeśli do północy nie przyznałem komuś punktów karnych, chociaż mu się należały, napiszcie mi o tym na PW, w wiadomości zatytułowanej "donos".
Głosując tytułujecie PW do mnie g[numer_głosowania], a więc w pierwszym głosowaniu: g1.
Zmieniając głos dopisujecie do powyższego słowo zmiana, a więc w pierwszym głosowaniu: g1 - zmiana.
W każdym głosowaniu graczowi przysługuje jedna zmiana głosu. Niewykorzystane zmiany nie podlegają kumulacji.
Akurat dwójka, którą zaatakowałem, że jest w mafii odpowiedziała głosem na mnie. Nie wierzę, że będąc w mafii (tzn. mając świadomość, że jedzie się miastowego) zagraliby w tak debilny sposób więc to chyba ich jak na razie oczyszcza chociaż pewności mieć nie można.
Ale czemu uważasz to za debilne zagranie?
No a jaki normalny mafioza by zagłosował na osobę, która go oskarżyła o winę? Nie twierdzę, że wina wówczas byłaby ewidentna ale myślę, że i tak mafia skupiłaby się wówczas na kimś innym niż ja.
No nie wiem, albo tam gdzie gram jeszcze do tego etapu nie doszliśmy, albo już dawno go minęliśmy (stawiam na to drugie), ale nie widzę nic głupiego w takim rewanżu. W zasadzie czemu by nie pójść na otwartą wojnę z oskarżającym? Widziałem to 2 razy i mafioza utrzymywał się w ten sposób całkiem długo, robiąc sporo zamieszania.
Przecież napisałem, że niczego nie wykluczam i pewności mieć nie można. Jednak musielibyśmy mieć do czynienia z wyjątkowo mało schematyczną mafią a jak się poczyta mafijne fora z poprzednich rozgrywek to raczej nie miało to miejsca, mafia zazwyczaj preferuje najbezpieczniejsze i najprostsze rozwiązania.
Zastanawia mnie to przypierdalanie się do mnie i bronienie starego ładu. Jeśli dobrze wyczytałem, to na 6 edycji 5 wygrała mafia, więc chyba dotychczasowy sposób grania nie jest taki idealny i można by go spróbować zmienić, czyż nie? Chyba to mafii najbardziej zależy na tym, żeby utrzymywało się to, co dawało im sukces? Dlatego też nie za bardzo rozumiem te trzymanie się starych sposobów, skoro one nie skutkują.
na 5 ostatnich edycji mafia wygrala tylko jedna i to poprzez, hmm... specyficzna gre jednego z graczy
a wlasciwie to pary graczy...
Przecież napisałem, że niczego nie wykluczam i pewności mieć nie można. Jednak musielibyśmy mieć do czynienia z wyjątkowo mało schematyczną mafią a jak się poczyta mafijne fora z poprzednich rozgrywek to raczej nie miało to miejsca, mafia zazwyczaj preferuje najbezpieczniejsze i najprostsze rozwiązania.
A jednym z nich, jeżeli nie jesteś w mafii, będzie trzymanie Cię do końca rozgrywki.
Zastanawia mnie to przypierdalanie się do mnie i bronienie starego ładu. Jeśli dobrze wyczytałem, to na 6 edycji 5 wygrała mafia, więc chyba dotychczasowy sposób grania nie jest taki idealny i można by go spróbować zmienić, czyż nie? Chyba to mafii najbardziej zależy na tym, żeby utrzymywało się to, co dawało im sukces? Dlatego też nie za bardzo rozumiem te trzymanie się starych sposobów, skoro one nie skutkują.
Na tym forum możesz podejrzeć tylko edycje prowadzone przez grubego, znanego tu jako 'chevaleone', który zawsze faworyzuje mafię :)
Przecież napisałem, że niczego nie wykluczam i pewności mieć nie można. Jednak musielibyśmy mieć do czynienia z wyjątkowo mało schematyczną mafią a jak się poczyta mafijne fora z poprzednich rozgrywek to raczej nie miało to miejsca, mafia zazwyczaj preferuje najbezpieczniejsze i najprostsze rozwiązania.
A jednym z nich, jeżeli nie jesteś w mafii, będzie trzymanie Cię do końca rozgrywki.
To chyba normalne, że trzeba tworzyć wizerunek lekkiego nieogara i lekkie podejrzenia jednak wzbudzać grając w mieście aby nie paść ofiarą mordu mafii i mieć szansę ją pokonać?
Zastanawia mnie to przypierdalanie się do mnie i bronienie starego ładu. Jeśli dobrze wyczytałem, to na 6 edycji 5 wygrała mafia, więc chyba dotychczasowy sposób grania nie jest taki idealny i można by go spróbować zmienić, czyż nie? Chyba to mafii najbardziej zależy na tym, żeby utrzymywało się to, co dawało im sukces? Dlatego też nie za bardzo rozumiem te trzymanie się starych sposobów, skoro one nie skutkują.
na 5 ostatnich edycji mafia wygrala tylko jedna i to poprzez, hmm... specyficzna gre jednego z graczy
a wlasciwie to pary graczy...
Pamiętam tę edycję, do tej pory na myśl o małym farciarzu tylko spluwam
pozdro eykey, gdzies na szczycie gury mordor wszyscy razem spotkamy sie mimo swiata ktury bambidibajbaj błoj błoj yoyoyoy
na jutro chyba mamy typ, ale moze sie cos pozmienia jak znowu ktos wyskoczy z krzakow, POZDRO Z FARTEM ULICA WIELKIE ELO JP CHWDP 120% JEBAĆ ELFÓW.
Napisałeś jakieś ciekawe wnioski w tym testamencie? Mogłeś się nimi łaskawie podzielić skoro nie zginąłeś w linczu. No chyba, że napisałeś o nim tak dla picu i w ogóle nie miałeś zamiaru go pisać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach