Dalej, powtarzam: to nie chodzi o to że była zagrożona. Jasne, że mafia nie była zagrożona w g1, dlatego właśnie jeden z nich zagłosował na swojego. To dość racjonalna zagrywka i dlatego jej nie wykluczam.
Ale mnie chodziło o to, że przed pierwszym głosowaniem miastowi nie chcieli deklarować swoich głosów, więc jeśli mafia obrała taktykę głosowania na swojego to automatycznie zwiększyła szansę na własne samobójstwo. Głosy mogły się różnie rozłożyć, dlatego zwyczajnie bezpieczniej było zagłosować na nie-mafiozę.
Clint Eastwood napisał/a:
Przecież napisałem że ZAKŁADAJĄC NAJBARDZIEJ PESYMISTYCZNY SCENARIUSZ mamy aż 5 dni na zlokalizowanie ostatniego mafiozy.
Stwierdzenie, że w najbliższych 3 linczach nie trafimy żadnego mafiozy, podczas gdy tylko jeden z nich może zwodzić miasto i realnie kształtować sytuację , jest wybitnie podejrzane.
Clint Eastwood napisał/a:
Przecież od razu napisałem analizę, w której oskarżyłem dwóch graczy.
Tę analizę, gdzie oskarżyłeś mnie i OM napisałeś dzisiaj, a pytałem o sytuację z wczoraj, gdzie badałeś kto ma zamiar linczować McNultiego.
Pytałem wcześniej o No Name, bo jeśli większość zacznie deklarować na mnie głos to nie zawaham się zmienić swojego dzisiejszego typu na Ojca Mateusza żeby się samemu uratować. On i tak jest nr 2 na czarnej liście clowna z Józefowa, więc to czy sprawdzimy go dziś czy jutro nie ma tak wielkiego znaczenia.
Co w tym wybitnie podejrzanego? Założyłem najbardziej pesymistyczny scenariusz żeby pokazać że nawet jak ostatni będzie nas zwodził to mamy 5 dni na wytropienie go. Zupełnie nie rozumiem co jest w tym podejrzanego. A w ogóle grałeś w ostatniej edycji? Tam było 9:1 a Wielki Analityk i tak wygrał.
Co do 'badania' McLunty'ego to co w tym złego? Napisałem że mamy 66% szans że McLunty jest w mafii i wypadałoby sprawdzić czy Szwendacz ma rację. Nikt nie proponował innych rozwiązań.
Nie wiem co się popieprzyło, bo dalej napisałem o Tobie przecież tak:
Czyli jeśli dobrze odczytuje Twój pokrętny tok myślenia, przemawia za mną to, że uczestniczyłem w masówce nie głosując tak jak reszta miasta, czyli idąc dalej usprawiedliwiałoby mnie nie oddanie głosu tamtego dnia? Sorry, ale pierdolisz.
Clint Eastwood napisał/a:
Wygląda mi na nieogara albo leniwego ogara, który zlewa troszkę rozgrywkę.
Czyli jeśli dobrze odczytuje Twój pokrętny tok myślenia, przemawia za mną to, że uczestniczyłem w masówce nie głosując tak jak reszta miasta, czyli idąc dalej usprawiedliwiałoby mnie nie oddanie głosu tamtego dnia? Sorry, ale pierdolisz
Napisałem, że traktuje te sytuacje tak samo? Poza tym mówię wyraźnie, że nie wiem dlaczego w tamtym poście się pomyliłem, bo akurat Ty nie uczestniczyłeś w masówce.
To tak. Przeczytałem sobie rozgrywkę jeszcze raz od początku, olewając tylko posty martwych niewinnych i poczyniłem takie założenia:
a)Korea Północna jest niewinny (niewinna (?) ) i chuj. Kogoś trzeba uniewinnić, bo mamy max 5 linczów, a 9 graczy. Jestem tego praktycznie pewny, jakaś tam wątpliwość jest, no ale, wolę przegrać z Koreą, niż np. z Jacksonem czy OM.
b)Ash Ketchum jest raczej niewinny, z tym że nie na pewno. Tutaj mam pewność gdzieś tak 70-80%. No ale póki co zostawiam, bo kryje go g2.
Ja też jestem niewinny i zostaje 6 graczy: Anioł Stróż, Ojciec Mateusz, Samuel L Jackson, Korwin Knur, No Name i Clint Eastwood.
Najbardziej nie pasuje mi gra Ojca Mateusza. Widzę tutaj podzielone zdania. Ja po prostu uważam, że to kreacja, bo kiedy OM pisze posty na swoją obronę, to nie wyglądają one aż tak tragicznie, jak te z początku gry czy z oskarżeń np. Nie znam tego Ronda, ale poza nim nie widzę gracza na liście, który mógłby pisać momentami takie bzdury (Mszostus orłem może nie jest, ale grał już na tyle dużo edycji, by niektórych z tych opinii nie popełnić). Poza tym cechuje go to samo, co Yale`a - pisze jak retard, ale głosuje całkiem sensownie. ;o Ktoś tam pisał, że głos na McNultiego w g1 raczej go oczyszcza - przecież Mcnulty nie był w ogóle zagrożony, więc taki głos nie był dla mafii żadnym zagrożeniem, a mógł tylko pomóc w jakiejś przyszłej analizie głosowań. Poza tym: wydaje mi się, że OCkiem w takim układzie byłby Stilic i to by nawet pasowało, bo co by nie mówić o jego grze, to starał się pisać i chciał wyrobić sobie jakiś tam autorytet. Analiza, którą w pewnym momencie popełnił, była próbą wyrobienia sobie jakiegoś tam autorytetu na przyszłość, była tam nawet namowa na głos na SR. I tu mnie zastanawia, czy nie powinien umieścić tam chociaż 1 mafiozy, żeby się nie ośmieszyć (Stilic w tamtym momencie nie był jeszcze w ogóle zagrożony)? Z żyjących zostali tylko: Ash Ketchum, Samuel L Jackson i OM właśnie. Dla mnie Mateusz to pierwsza opcja na teraz.
A jeśli nie Mateusz? Pozostałych podejrzewam w kolejności Jackson, Knur i Clint, potem ew. dopiero No Name (przez ostatnią akcję z Szwendaczem - ciężko mi uwierzyć, że mafioza by nie zauważył, że det nie żyje. xD Jeśli to na pokaz, to cóż... zostawiam na razie). Właśnie tak sobie myślałem i wg mnie ten brak głosu na McNultego mógł być dobrą zagrywką. No bo gdyby Jackson czy No Name zagłosowali na McNultiego, byliby w miarę blisko w kolejce do odstrzelenia i nie mieliby szansy juz wygrać gry z 8:1, więc pozostało im tylko nie iść w masówkę i potem się tym bronić. O ile No Name chyba po prostu nie ufał SR (głos na deta w takim momencie był bardzo ryzykowny), to Jackson mógł to zrobić celowo. :o Jest w analizie Stilicia, praktycznie nie gra, ale dziwnie głosuje. Poza tym mafia Stilic, McNulty i Jackson pasowałaby do tego, co się tu dzieje: McNultiego nie miał kto ogarnąć, bo Jackson też praktycznie nie ma czasu grać lub boi się grac, bo jest retardem. Ja bym go za żadne skarby nie uniewinniał, wręcz przeczucie mi mówi, że może być tym 3 (a przegrać z mafią w takim składzie to byłby wstyd jak stąd do Londynu).
O Knurze i Clincie już było dość napisane, więc nie będę się powtarzał. Jednak poprzednia 2 bardziej mi śmierdzi, uważam za mniej prawdopodobne po prostu, że Knur wyskoczył by z taką analizą na forum gry, którą potem mafiozi by zrealizowali xD + wydaje mi się dość naturalny. Za to Gorti gra podobnie do Mieszka, co mnie niepokoi, ale nie jestem pewien, czy pchaliby się ze Stiliciem do linczu na Kajdanie, kiedy później mogło być im to wyciągnięte. Mimo to nie uniewinniałbym go z tego powodu. Jednak razem z Knurem kręcą się u mnie w okolicach 3 i 4 opcji.
Nie uwzględniłem Anioła Stróża, ale po przeczytaniu całej rozgrywki jakoś nie wiem, po prostu mi nie pasuje, np. jednoczesna prawie identyczna analiza ze Stiliciem. Póki co go odrzucam.
Ciekawa przemiana asha, ktory tylko gral retarda. Opowiedz nam o tym.
Chciałem spróbować czegoś nowego. Mogło się to odbić na linczu na mnie, więc musiałem się ogarnąć i przestać już bawić się w granie retarda :D Również sytuacja, że odpadło 3 graczy Ferguson, Korwin i Kajdan zmusiła mnie do skupienia się na grze bardziej.
Kurwa. Co Wy macie z tym OM, czy tylko dla mnie jest on czysty?
Dobra, róbcie co chcecie ale jak znowu się zepsuje sytuacja z 8:1 i wygra mafia, bo zamiast zacząć od Knura czy No Name albo Samuel zaczynacie od OM, którego gra jest słaba i już przez to samo widać, że jest łatwym celem dla ludzi, którzy nie mają jaj, aby walnąć w Knura czy No name.
A gra McLunty'ego to jaka była jak nie słaba? Mamy racjonalne przesłanki za tym aby zagłosować na Mateusza, więc nie rozumiem czemu się prujesz.
Ja mam racjonalne przesłanki by go bronić.
Po pierwsze OM oddaje głos na McLunty'ego już samo to jest dla mnie bardziej go oczyszcza niż oskarża. Po za tym lepiej byłoby uderzać w Simira, którego wtedy temat był mało poruszany zamiast McLunty'ego, który mógłby dostać głos od Fergusona, bo ten na niego naskoczył bez powodu.
Zobaczymy jak będą wyglądać wyniki, ale dla mnie to strata głosu. Bardziej już Samuel powinien zostać zlinczowany.
Jackson pasowałaby do tego, co się tu dzieje: McNultiego nie miał kto ogarnąć, bo Jackson też praktycznie nie ma czasu grać lub boi się grac, bo jest retardem.
Nawet podoba mi się taka rozkmina i tłumaczy brak obrony McNultyego. Tylko, że ja rzeczywiście nie mam czasu na grę, dochodzi do tego jeszcze fakt, iż po raz enty nie dostała mi się żadna rola, pewnie nawet opryszka ;p.
Nie zmieniam swojego głosu, dalej idę w Ojca Mateusza. Powody wyminiło prau innych graczy, nie będę za nimi powtarzał.
Ash Ketchum napisał/a:
Ja mam racjonalne przesłanki by go bronić.
Nie widzę żadnych przesłanek. Głos na mafiosa w pierwszym linczu może być zarówno okolicznością łagodzącą jak i dowodem winy, zależy z której strony to ugryźć.
A jako że gra polega na eliminacji najbardziej podejrzanych celów z nadzieją, że w końcu trafi się mafiosa, proponuję dalej podążać tą linią, nawet jeśli mogłoby to uśmiercić moją osobę (co jednak byłoby błędem, ale kto ich nie popełnia).
Om nie może być chyba aż tak głupi, żeby myśleć, że przy pewnym linczu mafia by robiła coś żeby ratować swojego, nie strzelając jeszcze w jedynego gracza na którego pod koniec był zadeklarowany inny głos.
Próba wybielania?
Dla mnie to najbardziej podejrzana osoba, kto jeszcze oprócz mnie i Korwina jest skłonny na niego zagłosować? Wygląda, na to, że dziś padnę, więc liczę, że rozwalicie go jutro.
Guardiola napisał/a:
Nie znam tego Ronda, ale poza nim nie widzę gracza na liście, który mógłby pisać momentami takie bzdury (Mszostus orłem może nie jest, ale grał już na tyle dużo edycji, by niektórych z tych opinii nie popełnić).
Cóż tyle edycji, ale dalej gram chujowo xD. Farciarzu?
Pieprzone pierwsze głosowanie, rozumiem mnie to obciąża i wcale mnie to nie dziwi, ja to mam pecha przy losowych głosach. Ash takie głosowanie serio mnie obciąża. Przecież McLunty wyglądał na czystego, więc głos na niego, jako mafioza byłby całkiem rozsądny.
OM pisze posty na swoją obronę, to nie wyglądają one aż tak tragicznie, jak te z początku gry czy z oskarżeń..
Po prostu na początku nie mam pojęcia o czym pisać, chyba więcej osób tak ma, a jak się wciągnę to już wiem co pisać, zresztą na początku posty były pisane na szybko.
Poza tym: wydaje mi się, że OCkiem w takim układzie byłby Stilic i to by nawet pasowało, bo co by nie mówić o jego grze, to starał się pisać i chciał wyrobić sobie jakiś tam autorytet.
Przecież Stilić został wykryty przez deta (jeśli serio był nim Szwendacz).
Co do NoName wydaje mi się, że to była celowa zagrywka mafiozy, że niby nie wie, że det nie żyje.
Ja głosuję na Korwina. Nikomu się nie będzie chciało czytać ale jakbyście zobaczyli, że kiedy Korwin mówi o zmienia głosu na Koreę przed G2 zrozumielibyście, że zmiana głosu właśnie na Koreę jest ucieczką od podwójnych głosów z innymi członkami mafii. A nie uwierzę w to że, zmienił głos pod wpływem namowy OM, który pokusił się o oskarżenie Korei. Dziwie się Korei, któremu nie zaświeciła się lampka kontrolna, że jest coś nie tak.
Idę teraz na ognisko i nie będzie mnie przy wynikach. Pewnie padnie OM, mówi się trudno ale na 90% jest on czysty ponieważ należy wziąć pod uwagę również to, że błąd mafii w kalkulacji i oddanie głos na swojego może kosztować utratę dilera czy kieszonkowca.
Brakuje tylko jednego głosu, wyniki mogą być wcześniej, jeśli dojdzie przed czasem.
_________________ That is one George Fowler lying there.
2007-10-07, 13:00:52.
Macie do mnie sprawę/pytanie, to piszcie do mnie na PW, w jego temacie wpisując, np. kilka pytajników. Nie będę wdawał się w dyskusje w temacie z rozgrywką.
Jeśli do północy nie przyznałem komuś punktów karnych, chociaż mu się należały, napiszcie mi o tym na PW, w wiadomości zatytułowanej "donos".
Głosując tytułujecie PW do mnie g[numer_głosowania], a więc w pierwszym głosowaniu: g1.
Zmieniając głos dopisujecie do powyższego słowo zmiana, a więc w pierwszym głosowaniu: g1 - zmiana.
W każdym głosowaniu graczowi przysługuje jedna zmiana głosu. Niewykorzystane zmiany nie podlegają kumulacji.
Dzisiaj najchętniej zlinczowałbym Radka Sikorskiego i tych idiotów z Wiejskiej. Ale wiem, że Zdradek karze za takie pogróżki, więc ujmijmy to jako "propozycję o znamionach groźby".
(7) Ojciec Mateusz - Anioł Stróż, Clint Eastwood, Josep Guardiola, Korea Północna, Korwin Knur, No Name, Samuel L Jackson
Korwin Knur - Ash Ketchum
No Name - Ojciec Mateusz
† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †
Czekamy na mord mafii.
† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †
_________________ That is one George Fowler lying there.
2007-10-07, 13:00:52.
Macie do mnie sprawę/pytanie, to piszcie do mnie na PW, w jego temacie wpisując, np. kilka pytajników. Nie będę wdawał się w dyskusje w temacie z rozgrywką.
Jeśli do północy nie przyznałem komuś punktów karnych, chociaż mu się należały, napiszcie mi o tym na PW, w wiadomości zatytułowanej "donos".
Głosując tytułujecie PW do mnie g[numer_głosowania], a więc w pierwszym głosowaniu: g1.
Zmieniając głos dopisujecie do powyższego słowo zmiana, a więc w pierwszym głosowaniu: g1 - zmiana.
W każdym głosowaniu graczowi przysługuje jedna zmiana głosu. Niewykorzystane zmiany nie podlegają kumulacji.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach