Jeden. Znaczy, nie tyle jeden co over 0.5. Obaj grają odmiennie, ale wydaje mi się, że AS jest zbyt chujowy i bardziej widziałbym w tej roli Kajdana, który sprzeczał się trochę z Ashem, o czym pisał wyżej korwin knur, no i ja się z tym zgadzam. Nie będzie szerzej. Wróciłem dopiero do domu po pracy, jestem padnięty i nie mam ochoty na analizowanie gry. Teraz idę wziąć prysznic.
Clint Eastwood był nieaktywny, bo się opalał. Sami rozumiecie, w Arizonie 49 stopni, a kurtyzany lubią przyprażone penisy. Dlatego właśnie po początku z wysokiego C jak Clint zjechałem do poziomu E jak Eunuch. Wybaczcie, wybaczcie... albo was wystrzelam.
Co do przemyśleń to czytając teraz temat rzuciła mi się w oczy jedna rzecz. No Name wymienił mój nick pisząc że nagle ucichłem i po chwili Bartosz Kajdan w drugiej myśli napisał dokładnie to samo. Byłem w mafii kilkukrotnie i wiem jak trzeba uważać z oskarżeniami w początkowych dniach. Sam bardzo często podpinałem się pod jakiś malutki trop i powtarzałem to mając dwie pieczenie przy jednym ogniu: lekkie wsparcie od osoby, która wysnuwa taką tezę oraz alibi, że jednak kogoś oskarżam, nie milczę. Ta wzmianka Bartosza Kajdana bardzo mnie zaciekawiła, przyznaję.
Co do innych graczy to na razie prędzej chuja można wyciągnąć z ciasnej cipki niż wnioski z tego co się dzieje. Dziwnie nieaktywni McGuilty i czarnuch ćwierćfunter, a pamiętajmy, że w ostatnich edycjach zawsze wśród milczków był mafioza. To jednak sam początek gry, może panowie się rozkręcą.
Tyle na razie od Clinta, który popalając cygaro obserwuje tuzin graczy naraz.
_________________ That is one George Fowler lying there.
2007-10-07, 13:00:52.
Macie do mnie sprawę/pytanie, to piszcie do mnie na PW, w jego temacie wpisując, np. kilka pytajników. Nie będę wdawał się w dyskusje w temacie z rozgrywką.
Jeśli do północy nie przyznałem komuś punktów karnych, chociaż mu się należały, napiszcie mi o tym na PW, w wiadomości zatytułowanej "donos".
Głosując tytułujecie PW do mnie g[numer_głosowania], a więc w pierwszym głosowaniu: g1.
Zmieniając głos dopisujecie do powyższego słowo zmiana, a więc w pierwszym głosowaniu: g1 - zmiana.
W każdym głosowaniu graczowi przysługuje jedna zmiana głosu. Niewykorzystane zmiany nie podlegają kumulacji.
Ja już wnioski z dzisiaj przedstawiłem, więc jestem gotowy zagłosować na kogoś z puli: Szwendacz, Ojciec Mateusz, Anioł Stróż, Semir Stilic, Kajdan (jakby było mało chętnych na poprzednich). Ktoś popiera którąś z tych opcji? Bo nie chcę strzelać w niebo.
Jeśli ktoś w najbliższym czasie nie wywoła kontrowersji, to mało kto się odezwie. Ja swoje typy do głosowania mam, ale wciąż się waham między Szwendaczem Rewolucją, Ojcem Mateuszem a Bartoszem Kajdanem. To, co miałem napisać, napisałem.
Zauważyłem, że muszę lepiej ubierać w słowa moje wnioski. W waszych oczach staję się graczem o najniższej wartości. Szkoda.
Co do gadki, że zacząłem grać dopiero po linczu, a kiedy miałem zacząć? Przed linczem nie wiadomo nic, nie wymyślałem na siłę, więc szukać winnych próbuję po linczach, szczególnie, że wczoraj brat miał urodziny, może przemyślenia moje są głupie, ale co poradzić, lepiej takie niż 0 kombinowania i przewijanie się przez grę. Co do mojego postu o szukaniu winnych, źle to napisałem. Miałem na myśli, że Ci co rzucają jakimś nickiem i nie popierają tego żadnymi wnioskami, są dla mnie podejrzani. Ja się bronić z rana nie miałem jak, a nie, że nie chciałem, niestety robota -.-. Co do tego szukania winnych w mordercach, to nie do końca tak. Wiem przecież, że mafia wcale nie musiała zlinczować czystego.
Ciągle nie podoba mi się gra Szwendacza, może to przez jego nick, ale widać, że coś kombinuje. Jego posty mocno naciągne, pisane, by pisać cokolwiek, zero analizy, wygląda, że ma to w dupie, brak jego wizyty od wczoraj też bardzo dziwi, może to zagrywka, może nie, zastanawiam się nad głosem pomiędzy nim a Koreą, rzuca kilka nicków czeka na reakcje jakby szukał poparcia, w mieście, jakby na pod forum naradzali się jak linczować, sam nic nie analizuje, tłumaczy się brakiem kompa. Zgrywa takiego który wszystkich wnerwia, nie szuka przyjaciół. Jeszcze chwila i ciągle się zastanawiam albo Szwendacz, albo Korea, na ten moment raczej ten drugi.
Mam mało czasu, ale chciałem zobaczyć co się będzie działo jeszcze przed linczem. Osobiście uważam, że najlepiej jest zrobić ruch, który przyniesie rozwiązania a nie zagadki. Ufam w intuicję Sidora, więc lecę dzisiaj Stilic'a. Odchodzę od Kajdana, chociaż eliminacja jego przydałaby mi się w przyszłej obronie gdybym musiał walczyć o głosy z innym graczem, a jak widać nie przepadamy z Bartoszem za bardzo za sobą.
Uważam również, że po przeciwnej stronie barykady są Stilic i Szwendacz, więc wyłącznie wina jednego oczyszcza drugiego.
Dodatkowo nie wiem dlaczego, ale nie ufam dwójce Clint i Knur. Knur wspomniał w taki sposób o Clincie, że zabrzmiało to dla mnie bardzo dziwnie. Może jestem zwyczajnie przewrażliwiony .
Ash może to tylko zagrywka Stilica i Szwendacza? Może celeowo rzucił jego nickiem, potem się wycofał z tego głosu, że niby został lekko oczyszczony i przechodzi na kogoś innego, były takie edycje, że mafiozi jechali jeden po drugim, co okazało się skuteczne, może teraz też jest podobnie?
Ash dlaczego wycierasz sobie usta Sidorem? Co, jeśli okaże się niewinny powiesz 'no cóż, Sidor się pomylił'. Jesteś mierny. No, ale jeśli uważasz, że moja śmierć przyniesie Ci jakieś 'rozwiązania', to proszę bardzo.
Ja chyba zagłosuję na Kajdana. Dzisiejsi faworyci mnie nie przekonują. Szwendacza uznaję za niewinnego. Zgodnie z logiką powinienem go bronić i głosować na jego kontrkandydata. Tylko, że jestem nim ja sam :|
Co do Bartosza, bardzo chujowo się do mnie przypierdolił, porównując mnie do retarda Asha. Fajnie napisał o nim Korwin Knur i to mnie utwierdziło w wyborze.
Co do gadki, że zacząłem grać dopiero po linczu, a kiedy miałem zacząć? Przed linczem nie wiadomo nic, nie wymyślałem na siłę, więc szukać winnych próbuję po linczach, szczególnie, że wczoraj brat miał urodziny, może przemyślenia moje są głupie, ale co poradzić, lepiej takie niż 0 kombinowania i przewijanie się przez grę. Co do mojego postu o szukaniu winnych, źle to napisałem. Miałem na myśli, że Ci co rzucają jakimś nickiem i nie popierają tego żadnymi wnioskami, są dla mnie podejrzani. Ja się bronić z rana nie miałem jak, a nie, że nie chciałem, niestety robota -.-. Co do tego szukania winnych w mordercach, to nie do końca tak. Wiem przecież, że mafia wcale nie musiała zlinczować czystego.
Ciągle nie podoba mi się gra Szwendacza, może to przez jego nick, ale widać, że coś kombinuje. Jego posty mocno naciągne, pisane, by pisać cokolwiek, zero analizy, wygląda, że ma to w dupie, brak jego wizyty od wczoraj też bardzo dziwi, może to zagrywka, może nie, zastanawiam się nad głosem pomiędzy nim a Koreą, rzuca kilka nicków czeka na reakcje jakby szukał poparcia, w mieście, jakby na pod forum naradzali się jak linczować, sam nic nie analizuje, tłumaczy się brakiem kompa. Zgrywa takiego który wszystkich wnerwia, nie szuka przyjaciół. Jeszcze chwila i ciągle się zastanawiam albo Szwendacz, albo Korea, na ten moment raczej ten drugi.
Misiu, to w koncu szukam poparcia czy nie szukam przyjaciol? Bo juz sam do konca nie wiem jak to ze mna jest :/
Człowiek wraca z pracy a tu nagle nagonka? Ok, to zacznę od:
Korea Północna napisał/a:
Ja bym dzisiaj chętnie pierdyknął w Stillica i potem zależnie od wyniku: winny -> Kajdan, niewinny -> Anioł Stróż.
Z jakiego to powodu ewentualna niewinność Stilicia (która wg mnie jest mocno wątpliwa) sprawia, że winny jestem ja?
Anioł Stróż napisał/a:
Dodam też, że Kajdan nie pisze postów, które pomogłyby w ustaleniu strategii. Żadnych analiz, wniosków... kompletne zero. Większość jego postów to potyczka słowna z Ashem.
Bardziej brak czasu niż niechęć do większych analiz/wniosków. Wdałem się w sprzeczkę z Ashem bo uważam, że im więcej tego typu sprzeczek w rozgrywce, tym łatwiej o błąd ze strony ewentualnego mafiozy.
Jestem przeciwny grupowym linczom na początku rozgrywki gdyż mafia może się pod nie zbyt łatwo podczepić. Już była taka edycja, bodajże 2 na tym forumku gdzie miafia permanentnie podłączała się pod grupowe lincze miasta i rozniosła nas w pył.
Ja dziś oddam głos na jednego z tych o których wspomniałem w poprzednim poście.
PS.
Korwin Knur napisał/a:
Bartosz Kajdan - posty na siłę i powtarzające po innych. Zrobił transakcję wiążaną z Ashem w głosowaniu, potem wywołał sprzeczkę na forum. To metoda czasami stosowana przez mafię, ale wątpię aby obydwaj siedzieli w jednej drużynie. To jeszcze za wczesny etap rozgrywki. Bardziej podejrzany wydaje m się sympatyczny ministrant z Katowic, choć na jego korzyść przemawia fakt, że zagłosował znacznie wcześniej (polegam na jego słowach), a mafia stara się raczej wybadać nastroje miasta i wątpliwym jest tak szybki ruch jakiegoś mafiozy. Ale może Kajdan kłamie i zagłosował tuz przed linczem.
Zagłosowałem przed linczem, już nawet dzień później. Wiedziałem, że będę musiał iść do dodatkowej pracy po dniówce i liczyłem się z tym, że nie zdążę na lincz. A z zasady nie łąpię punktów karnych w tej grze.
A co do sprzeczki, wziąłem na świecznik Asha to zaczęliśmy dyskusję. Nie wzbudziła by ona takiego echa gdyby nie to, że inni gracze grają cichociemnych.
Jeśli teraz Szwendacz Rewolucja wpadnie tu do rozgrywki znikąd, to go dosłownie rozerwę. Koleś mi sprawia ogromny dylemat, bo nie wiem, czy warto na niego głosować. Jeśli przez najbliższe minuty nie podejmie żadnych działań, dostanie karniaki, przez co nie chcę marnować za bardzo głosu.
Jeśli się nie mylę, to za godzinę mamy mieć mord mafii.
† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †
Semir Stilić - - winny
† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †
_________________ That is one George Fowler lying there.
2007-10-07, 13:00:52.
Macie do mnie sprawę/pytanie, to piszcie do mnie na PW, w jego temacie wpisując, np. kilka pytajników. Nie będę wdawał się w dyskusje w temacie z rozgrywką.
Jeśli do północy nie przyznałem komuś punktów karnych, chociaż mu się należały, napiszcie mi o tym na PW, w wiadomości zatytułowanej "donos".
Głosując tytułujecie PW do mnie g[numer_głosowania], a więc w pierwszym głosowaniu: g1.
Zmieniając głos dopisujecie do powyższego słowo zmiana, a więc w pierwszym głosowaniu: g1 - zmiana.
W każdym głosowaniu graczowi przysługuje jedna zmiana głosu. Niewykorzystane zmiany nie podlegają kumulacji.
_________________ That is one George Fowler lying there.
2007-10-07, 13:00:52.
Macie do mnie sprawę/pytanie, to piszcie do mnie na PW, w jego temacie wpisując, np. kilka pytajników. Nie będę wdawał się w dyskusje w temacie z rozgrywką.
Jeśli do północy nie przyznałem komuś punktów karnych, chociaż mu się należały, napiszcie mi o tym na PW, w wiadomości zatytułowanej "donos".
Głosując tytułujecie PW do mnie g[numer_głosowania], a więc w pierwszym głosowaniu: g1.
Zmieniając głos dopisujecie do powyższego słowo zmiana, a więc w pierwszym głosowaniu: g1 - zmiana.
W każdym głosowaniu graczowi przysługuje jedna zmiana głosu. Niewykorzystane zmiany nie podlegają kumulacji.
No tak kurwa, zjebałem. Ale tak to jest, jak sobie połowa graczy przypomina o zmianie głosu na 5 minut przed końcem.
_________________ That is one George Fowler lying there.
2007-10-07, 13:00:52.
Macie do mnie sprawę/pytanie, to piszcie do mnie na PW, w jego temacie wpisując, np. kilka pytajników. Nie będę wdawał się w dyskusje w temacie z rozgrywką.
Jeśli do północy nie przyznałem komuś punktów karnych, chociaż mu się należały, napiszcie mi o tym na PW, w wiadomości zatytułowanej "donos".
Głosując tytułujecie PW do mnie g[numer_głosowania], a więc w pierwszym głosowaniu: g1.
Zmieniając głos dopisujecie do powyższego słowo zmiana, a więc w pierwszym głosowaniu: g1 - zmiana.
W każdym głosowaniu graczowi przysługuje jedna zmiana głosu. Niewykorzystane zmiany nie podlegają kumulacji.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach