Będzie bardzo ciekawie:
Leonard Zelig - Nocny Szwendacz, Chrystus, Podpucha
Nocny Szwendacz - Leonard Zelig, Mieszko
Bardzo możliwe, że Leonarda wskaże jeszcze Egze, ale niestety Draco pewnie będzie wolał uderzyć w Licza. A więc:
Leonard Zelig - Nocny Szwendacz, Chrystus, Podpucha, Boczek
Nocny Szwendacz - Leonard Zelig, Mieszko, Draco
Zakończenia wszyscy się chyba domyślacie. Wpadnie Yale i napisze, że dopiero teraz ma chwilę czasu, ale generalnie nie ogarnia, więc zaufa swojemu przeczuciu. Głos na Szwendacza. Taki będzie koniec:
Leonard Zelig - Nocny Szwendacz, Chrystus, Podpucha, Boczek
Nocny Szwendacz - Leonard Zelig, Mieszko, Draco, Yale
Remis. Ojciec chrzestny odstrzela Licza. Koniec. A zatem: Lowrider, ogarnij się koniecznie i głosuj na Leonarda.
_________________ Kto wie, co zakręt bliski kryje.
Jak dla mnie Chytrus rozgrywa znakomitą końcówkę jako mafioza. Do niego dołożyłbym Mieszka. Nie wiem kto trzeci, ale przeczucie mówi, że Podpucha. Ciekaw jest czy się bardzo pomylę.
Chyba, że rzeczywiście Zelig jest OC, wtedy winni mogą być razem Mieszko z Yale'm (co by nawet pasowało, biorąc pod uwagę, że Mieszko szarżował w Norwida, a potem w Yale'a.)
Dobra. Egze już rozwikłał zagadkę. Oby tylko przekonał się do tej wersji.
_________________ Kto wie, co zakręt bliski kryje.
Jesli Podpucha jest niewinny, to wreszcie pierwszy raz napisal cos sensownego. Potrzebowal na to 60 postow:
Cytat:
I jest spora szansa, że rozważania z dupy, bo w mafii jest taki Mieszko i Yale i chuj by to strzelił. :x Powinniśmy sprawdzić ich wcześniej, teraz to dupa. No i wciąż się boje, że mafia wczoraj po prostu broniła Chytrusa, a my, zamiast go teraz zajebać, szukamy od dupy strony.
Ciekawa rozgrywka pod koniec. Redalion czyli Zdzichu zaczyna myśleć trzeźwiej może pierwszy raz nie spierdoli wszystkiego na koniec jak to ma w zwyczaju. Najlogiczniejszym wyjściem jest uderzenie w Zeliga. Chytrus i Mieszko są bardzo podejrzani moim zdaniem ale tylko jeden z nich może być mafią. Mimo tego, że większość uważa, że to Mieszko trudno mi się do tego przychylić po tym jak wczoraj przeczytałem całą rozgrywkę. Jednak zbyt idealna gra, powoduje,że ma się do takiego człowieka podejrzenia. Dodatkowo nie zastanawia Was atak Zeliga na Nocnym zaraz po mordzie na Mirku ? Wygląda mi na przykrywkę.
Niech pierdolną w Yale aby ktoś kto nie grał całą grę nie cieszył się, że przeżył ani z zwycięstwa. Gość pisze, że nie ma doświadczenia ale uargumentowania swoich głosów brzmią sensownie i widać, że obserwuje rozgrywkę bardzo dokładnie.
Ostatnio zmieniony przez Sasha Grey 2013-03-25, 14:53, w całości zmieniany 1 raz
Już kilka dni temu napisałem, że Yale nie będzie poważnym kandydatem przy żadnym linczu. Nawet ci, którzy przypuszczali, że może być w mafii, ignorowali go pogardliwie. Dlaczego mafia nie odstrzela takiego zawodnika w mordzie? Odpowiedź może być tylko jedna.
Sytuacja jest prosta. Muszą wystawić dwójkę Szwendacz/Zelig i wybrać. Jeśli nie trafią, miasto przegrywa. Jeśli trafią, ma zwycięstwo w kieszeni. Bo to głosowanie pokaże dobitnie, kto jest w mafii.
_________________ Kto wie, co zakręt bliski kryje.
Jak się spojrzy na tę ostatnią konwersację Leonarda i Szwendacza, można pomyśleć, że obaj są w mafii, a Mieszko jest niewinny. Yale sprawdza się w obu wariantach.
Trzeba się jednak trzymać już pierwotnego scenariusza. Zresztą, tak czy inaczej, musi dzisiaj paść Leonard.
_________________ Kto wie, co zakręt bliski kryje.
Ładna manipulacja mafii żeby ukręcić gościa, który się nie obroni.
Szkoda, że nowego testamentu nie napisałem...
Tak czułem, że w górach będzie się komputer włączał 20 minut a co dopiero internet :D:D:D
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach