o mówiłem, ale jeśli nie znajdą się chętni, to mogę uderzyć w Korwina Knura. Mogę w niego strzelić :) Ok, to ja mogą dać w Jacksona. W tej chwili na szansę mafijności daję: Jackson 40%, Clint i Knur po ok. 25%, No Name 10%.
Anioł Stróż - 2013-07-13, 16:45
:
No Name napisał/a:
Wiadomo, że miasto poceluje w moją stronę, ale ja skłaniałbym się do AS, który jedyne znamiona aktywności wykazywał będąc pod ścianą, a po uspokojeniu sytuacji wtopił się w miasto.
Tak się składa, że w tej rozgrywce jeszcze ani razu nie byłem pod ścianą. Głównie za sprawą tego, że jako miastowy ciężko było mi się nagle przełączyć z trybu "winnego" na tryb "niewinnego". Tak, miałem do wczoraj równoległą grę na innym forum. Otrzymałem rolę Tego Złego i dałem z siebie wszystko, abym wygrał. Oczywiście zakładałem, że rozgrywka skończy się szybciej, bo w momencie zapisu do gry, która rozgrywa się tu, myślałem, że ta, którą zacząłem wcześniej skończy się w najwyżej 3 dni. Niestety, przedłużyła się, a ja nie potrafiłem zmienić stylu. Stąd też gra jak "retard/idiota/kretyn/dureń/nieogar". Choć jako miastowy próbowałem coś dać od siebie miastu, to ewidentnie widać, że mi nie wychodziło. Jednakże gdybym trafił tutaj mafioza, a na dodatek OC, to byłbym praktycznie niezniszczalny. Do tej pory ani razu nie byłem zagrożony. I pewnie nie byłbym. Jednakże żadne to alibi i nie usprawiedliwia mnie taka gadka. Możecie mnie powiesić dla świętego spokoju, jednakże miastu nic to nie da. Mafii owszem, bo będą o krok bliżej do wygranej.
Nie czuję się za bardzo na siłach, aby ciągnąć tę grę. Wszystkie wskazane przeze mnie typy okazały się być niewinne. Jeśli tak dalej pójdzie, możliwe, że z obecnego stanu, który, o ile mnie pamięć nie myli, wynosi 6:1, wyjdzie 1:1. Zanim jednak kompletnie załamię się nad swoją grą tutaj, chciałbym aby Clinta powieszono. Nie mówię, że w najbliższym linczu, ale w następnym jak najbardziej. Od początku mi jakoś nie pasował, ale nie potrafiłem za bardzo znaleźć na niego dowodów. Teraz też za dobrych nie mam, ale przytoczę wypowiedzi, które wg mnie śmierdzą winą.
Clint napisał/a:
Zarzucił pelerynę i powoli opuścił tawernę.

Goście w tawernie głęboko odetchnęli. Mafiozi przy stoliku numer 3 szeptali między sobą:

- Chyba mamy przejebane.

Zaiste, tak.

Clint napisał/a:
Blady strach padł na mafię. Jeszcze nie wiedzieli jaki spotka ich los...

Clint napisał/a:
Przetarł oczy, spojrzał na ognisko a obok niego... leży jakiś pergamin! Clint zerwał się na równe nogi i pochwycił pergamin. Na pergaminie dziwnym drukiem zapisane były 3 nazwiska.

Clint zrozumiał. Pomogli. Pomogli mi! Znam tożsamość bandy. Czas ruszać w drogę...

Clint napisał/a:
Clint Eastwood po prostu nigdy nie sypia. Wciąż siedzi wpatrzony w pergamin z 3 nazwiskami... A więc to oni... A to Ci heca.

Clint napisał/a:
No to ładnie, drugi najlepszy myśliciel w grze już odpadł. Został tylko Clint Eastwood, na którego barkach spoczywa teraz los mieszkańców. Mafia idzie po najprostszej linii oporu i stosuje stalinowską metodę wybijania inteligencji. Cóż, w takim razie pożyję tylko 2 dni. Od jutra trzeba przestać galopować na koniu a usiąść, zapalić cygaro i wypunktować trójkę mafiozów.

Clint napisał/a:
Wiadomo, Knur jutro leci. Powinien zdecydowanie okazać się mafiozą. Co ciekawe, Wielki Analityk w poprzedniej edycji też się oddawał w ręce miasta, a był łobuzem.

Jeśli nie Knur to naprawdę nie wiem, bo musiałbym przeanalizować sytuację od nowa i wymyślić nowe przesłanki.

Ktoś ma inne pomysły?

Clint napisał/a:
Nie ma wyjścia, głosujemy na Knura aby ostatecznie wyjaśnić tamtą sytuację. Jeśli jest niewinny to będzie 5 godzin na potężne rozmyślanie nad tym któż inny może być zbirem. Aczkolwiek mam nadzieję, że będzie to zbędne.

Clint napisał/a:
Biedny Mateusz. A więc to jednak Knur.

Nie lubię argumentować niczego przeczuciem, ale w tym przypadku chyba to zrobię. Mam przeczucie, że Clint to mafioza. Warto go powiesić, bo nawet jeśli jest niewinny, to mafia widząc, że jest podejrzany, nie tknie go w celu wykorzystania do intrygi (miasto dobierze się do niego jutro).
Dobra, na kogo głosujemy? Miasto musi być jednogłośne. Pamiętajcie: tylko mafia chce rozdrobnienia głosów!
Ash Ketchum - 2013-07-13, 16:50
:
Josep Guardiola napisał/a:
(wciąż martwi mnie to podobieństwo do Mieszka i możliwość, że mogli po prostu chcieć ratować Stilicia, a my mu robimy z tego alibi).


Właśnie to mnie najbardziej śmieszy :)

Podwójny głos Simira z Clintem na czystego Kajdana jest mniej podejrzany niż pojedynczy głos OM na mafijnego McLunty'ego :D

Było minęło ale jak przez to stracimy lincz, który w finałowej sytuacji spowoduje, że mafia wygra to zacznę się zastanawiać czy nadal jest sens grać w tą grę.
Ash Ketchum - 2013-07-13, 16:51
:
Teraz tak czy siak będziemy szli kolejnością: Knur, No Name, Jackson, Clint, więc wybierz jednego z nich aniele :)
Anioł Stróż - 2013-07-13, 16:52
:
W takim razie Knur. Oby nie doszło do remisu.
Chevaleone - 2013-07-13, 17:06
:
Chrrrrrrum, chrrrrum, chrrrrrrrum. P-p-p-proooooooo-testuję!

Korwin Knur - :swiecz: - niewinny

:arrow: (4) Korwin Knur - Anioł Stróż, Ash Ketchum, Clint Eastwood, No Name

:arrow: (2) Samuel L Jackson - Josep Guardiola, Korwin Knur


Nie głosował: Samuel L Jackson

† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †

TESTAMENT:

Korwin Knur napisał/a:
OC pozdrawia wszystkich Polaków.

Co mogę więcej powiedzieć? Odsyłam do swojej dzisiejszej analizy, sami oceńcie czy jest dobra.
Dzięki za grę, pozdrawiam i życzę powodzenia. Tracz.


† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †

Samuel got double-dared. :cel:

Samuel L Jackson - :swiecz: - niewinny

† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †

Następny lincz(g6) potrwa do 22:55.

† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †
Ash Ketchum - 2013-07-13, 17:10
:
Okazuje się, że się myliłem i mafia trafiła strasznie chujowo :)

Simir pewnie w takim układzie był OC/

Daje, teraz w No Name i Wam też radzę.

Dobrze, że Samuel padł. Jednego podejrzanego mniej :)
No Name - 2013-07-13, 17:26
:
Jebnę w Guardiolę, co mi szkodzi. Bardziej w dupie niż teraz już nie będziemy, a tylko on i Clint wyglądają jakby byli zdolni ciągnąć grę w pojedynkę. Jeśli się już upieracie na mnie, to podążcie dalej tropem Guardiola -> Clint i powinno być dobrze.
No Name - 2013-07-13, 17:28
:
Chyba, że głosowanie może wyczyścić Guardiolę. Clint poszedł w masówkę, a tamten nie. Chuj wie zresztą, do was i tak nie dotrze, że uderzając we mnie tracicie lincz i potem nastąpi pewnie zaskakujące "Łolaboga, mafia wygra."

Dzisiaj ja na Josepa
Clint Eastwood - 2013-07-13, 17:39
:
Kurwa przez tego Jacksona stracimy 2 dni na rozkminy. Trzeba wymyślić nową strategię. Niestety moje założenia wzięły w łeb, przyznaję się do błędu bez bicia. Ostatni mafioza nie jest jednak taki głupi i w tej chwili nie mam pojęcia kto nim może być.

Aha, Anioł Stróż - bez jaj, ale te argumenty jakie dałeś sprawiły, że nieźle się uśmiałem. :D

Zaraz zaczynam analizę pozostałych 4 graczy.
Josep Guardiola - 2013-07-13, 18:05
:
Nie no, byłem za zlinczowaniem Gortiego, ale po tym, co napisał No Name, to jestem praktycznie pewien jego winy, jak można napisać coś tak mafijnego. XDD
Bez argumentów, bez przemyśleń, wcześniej w ogóle mnie nie podejrzewając, nagle prosi o ładowanie we mnie, a jak się nie "uda" (co jest oczywiste"), to potem w Gortiego i the end. ;d I jeszcze "i tak już jesteśmy w dupie", ale ładujmy, bo Tracz go podejrzewał. xd Tak Cię ruszyło podejrzenie gracza, który grał raptem jedną edycję, że nagle zmieniasz zdanie o 180 stopni, bo jest szansa, że przetrwasz do końca i wygrasz grę? Mafioza nie wytrzymał presji, bo się okazało, że jednak ma szansę wygrać, bo się pojawił nagle 3 "kandydat", bo mógłby "ciągnąć" grę w pojedynkę. Jestem już przyzwyczajony, że zawsze grając w mieście, dopierdalają się do mnie z jakichś chuja wartych powodów (rozgrywki na h3, jako Podpucha Tracz nie pogrubił mojego nicku, a Knox chciał mnie zajebać, bo miałem podwojenie z Kasijasem. Teraz po części znowu Tracz. :D ), ale to już mistrzostwo. ;d
Czyli jednak No Name. ;o
Anioł Stróż - 2013-07-13, 18:05
:
To tylko wypowiedzi. Przytoczenie ich to jedyne, to mogłem zrobić w tamtym czasie. Termin był coraz bliżej, a przecież trzeba było jeszcze oddać głos. Dlatego nie dałem komentarzy, dlaczego są one podejrzane.
No Name - 2013-07-13, 18:59
:
Josep Guardiola napisał/a:
Nie no, byłem za zlinczowaniem Gortiego, ale po tym, co napisał No Name, to jestem praktycznie pewien jego winy, jak można napisać coś tak mafijnego. XDD

Jak można być tak głupim xDDD
Clint Eastwood - 2013-07-13, 20:23
:
4 kandydatów.

Ash Ketchum. No Name. Anioł Stróż. Josep Guardiola. Nikomu z nich nie mogę zaufać, ale każdego z nich mogę zanalizować. Przejrzyjmy po kolei każde głosowanie.

Ash - Kajdan, Stilić, McLunty, Knur, Knur. Co w tych głosowaniach jest podejrzanego? Cóż, właśnie niewiele. Głosowania wydają się naturalne. Ash ubił dwóch mafiozów, a przecież uderzając w Stilicia nie mógł się spodziewać że ten zginie. Na razie go zostawmy.

No Name - Mateusz, Mateusz, Szwendacz, Mateusz, Knur. Tu za to jest ciekawie. No Name od początku napierdalał w Mateusza, jednak w trzecim głosowaniu zachował się dziwnie. Wiadomo było że padnie McLunty, a No Name nie zagłosował na McLunty'ego. Nie zagłosował też na Mateusza, tylko na Szwendacza. Do tego potem pisał że ten wciąż żyje, a nie żył. Pytanie czy jest leniwym ogarem czy sprytnym mafiozą, który chciał się ustawić jako debil? Zadałem takie pytanie i No Name natychmiast odparł że jest leniwym ogarem i szybko zgodził się z taką tezą. Czy nie jest czasem tak, że cwaniaczek No Name natychmiast przyswoił sobie alibi które dostał ode mnie? Nie wiem. Nie wiem. Wiem jednak, że w mafii często zdarza się osoba, która głosuje notorycznie na tego samego niewinnego, jak mieliśmy do czynienia z No Namem i Mateuszem. Zagłosowałbym na 100% na No Name'a gdyby nie te głosowanie numer 3. Gdyby tam zagłosował na McLunty'ego nie miałbym oporu. A tak nie mam pewności.

Anioł Stróż - Szwendacz, Kajdan, McLunty, Mateusz, Knur. Nijak nie mogę się przyczepić do tych głosowań. Co 'ratuje' Anioła? Otóż w g1 na Szwendacza głosował także McLunty. Nie uwierzę w to, że mafia w pierwszym głosowaniu zdublowała swój głos. To jest bardzo mocny argument za niewinnością Anioła. Również w g2 Anioł zagłosował na Kajdana, na którego głosował Stilić. Też wątpię aby mafia zdublowała głos już w drugim głosowaniu. Dalej wiadomo, zabijał tych co mieli zginąć. W tej chwili Anioła podejrzewam najmniej i jego opinię najchętniej bym poznał. Nie widzę większych oznak za jego mafijnością.

Pep Guardiola - tak, to będzie ciekawe. Po zamieszaniu z jego głosem uznałem go za niewinnego, ale szybko się zreflektowałem że tak nie można. Zacząłem jątrzyć, szukać, wścibiać wszędzie noc. Aha, jak głosował. No więc - Janowicz, Kajdan, McLunty, Mateusz, Jackson. Głosowanie numer 2 jest dla Guardioli bardzo dobre, gdyż na Kajdana głosował również Stilić, a powtarzam - wątpliwe aby mafia już w g2 dublowała głos. Natomiast g1 wcale nie uniewinnia Pepa. Już o tym pisałem, ale sprytnym zachowaniem mafii byłoby ubicie Janowicza, tak aby uniewinnić Guardiolę. Ten później zamieszaniem głosów uzyskał sobie wręcz pomnik wśród miastowych. A Clint Eastwood pomników nie lubi. Teraz jedna sprawa, która mnie intryguje. Mianowicie w opisie mordu zdanie rozpoczyna się od słowa Ale. Przeszukałem posty i stwierdziłem, że 2 osoby rozpoczynają tak zdania. Stilić. Guardiola. Co ciekawe, obaj uczestniczyli w dyskusji z Analitykiem, do której odnosi się mord. Stilić jest martwy i to on mógłby napisać ten mord. Pytanie tylko, po cholerę się wciąz podpisuje jako Semir Stilić? A może ten mord napisał Guardiola? To taka moja niewinna hipoteza, nie wiem czy słuszna, ale zastanawiająca. Ponadto Guardiola w poprzednich edycjach zawsze miał jakieś wpadki i grał zwyczajnie słabo. Tymczasem tym razem nastąpiła ogromna przemiana i Guardiola gra brawurowo. Łut szczęścia czy mafia? Nie wiem. Nie wiem kurwa jeszcze. Ciekawa postać ten Pep.

Także w tej sytuacji moje typy to: 1. No Name, 2. Pep, 3. Ash, 4. Anioł.

Kolejna sprawa - po śmierci McLunty'ego było 8:1. Zadałem sobie trud i spytałem samego siebie jak bym się zachował w takiej sytuacji. I od razu odparłem że nie wychylałbym się, trzymał gdzieś w oddali i pozwolił kierować innym. Nadmierna aktywność i przejmowanie dowodzenia niekoniecznie byłoby dobrym posunięciem. Ktoś powie Sarah Walker. A ja powiem Analityk. Normalny gracz wtopiłby się w tłum i nie wychylał. I raz jeszcze moje podejrzenie pada na No Name, który jest cichy jak mysz kościelna. Guardiola także trochę zniknął i udziela się mniej, a Anioł generalnie jest cichym aniołem. Jedynie Ash wciąż pisze i jątrzy.

Dlatego w dalszym ciągu jest 1. No Name, 2. Pep, 3. Ash, 4. Anioł.

Mamy jeszcze 1,5 godziny, piszcie coś.
Ash Ketchum - 2013-07-13, 20:31
:
A jak byś ocenił swoją grę i swoje głosowania Gorti ?
Clint Eastwood - 2013-07-13, 20:35
:
g1 - losowy głos. g2 - zabicie niewinnego i zdublowanie ze Stiliciem (moja korzyść, podobnie jak u Anioła i Pepa), g3 - zabicie winnego co sam proponowałem, g4 - zabicie Mateusza, g5 - zabicie Knura. Obiektywnie patrząc na moje głosy zastanawiałoby mnie, że dwie osoby wskazane przeze mnie po g3 zmarły i okazały się niewinne. Potem jednak pomyślałbym, że jeśli byłbym w mafii to byłaby to samobójcza strategia bo znalazłbym się na świeczniku, zatem lepiej byłoby się nie wychylać. Tak to oceniam.

Ash - na kogo głosujesz? Anioł - na kogo głosujesz?
Ash Ketchum - 2013-07-13, 20:43
:
Ja na No Name. Myślę, że po tym nie będzie już dalej gry. Gdyż jeżeli Knur nie grał OC, grał go Simir. Wygląda więc, że Simir byl głową mafii i w mafii musiałby być ktoś głupszy od niego lub ktoś kto miał miej czasu. W obu przypadkach pasuje No Name xD
Anioł Stróż - 2013-07-13, 21:08
:
Nie za dobra ta proporcja liczby miastowych do mafiozów. Wynosi tylko 4:1. Jeśli dziś nie trafimy mafiozy, to jutro mamy 2:1. Osobiście nie chciałbym zostać dopuszczony do przyszłego dnia. Jak już wspomniałem, ciężko jest mi jeszcze porzucić tryb kłamcy. Gram jak typowy mafioza, choć wcale tego nie chcę - robię to podświadomie. No ale nic. Dosłownie czuję się jak piąte koło u wozu (a nawet pasuje do tej sytuacji). Jedyne co we mnie pożyteczne to to, że swoim życiem przedłużam grę oraz mam głos do wykorzystania.
Jeśli miasto chce, aby dziś powiesić No Name, to idę na to. Nie chcę rozdrobnienia głosów. Jak już wiele razy powtarzałem, na tym etapie miasto musi być jednogłośne. Oby na tym skończyła się gra.
Josep Guardiola - 2013-07-13, 21:09
:
Cytat:
Głosowanie numer 2 jest dla Guardioli bardzo dobre, gdyż na Kajdana głosował również Stilić, a powtarzam - wątpliwe aby mafia już w g2 dublowała głos.
Głosowałem na Stilicia. Chyba jedna nieuważnie przeczytałeś obecną rozgrywkę. xD
Cytat:
Ponadto Guardiola w poprzednich edycjach zawsze miał jakieś wpadki i grał zwyczajnie słabo.
Eeee? Jako Podpucha nagonka zaczęła się na mnie nie przez mój błąd, tylko przez to, że mnie 2 dni nie było i zagłosowałem na ostatnią chwilę, co wyglądało, jakbym się podpiął. Jako Czubówna nie popełniłem żadnej wpadki, byłem raczej niepodejrzewany (czyli byłem w mafii, bo pomnikowi gracze zawsze są w mafii!!!!) i padłem w mordzie. ;o Ja zawsze tak gram i raczej chyba fakt, że nie popełniłem błędu jest raczej na moją korzyść, bo mafii trudniej jest grać bezbłędnie, gdyż nie bardzo wiedzą, co pisać. :P Poza tym rozumiem, że podejrzewacie mnie bo jako miastowy gram jak ... miastowy. :DD
Kompletnie nie rozumiem tego "nie był podejrzewany, co jest podejrzane". Kennedy edycję temu miał to samo, po czym nagonkę na niego zaczął mafioza, został zlinczowany i miasto przegrało. :D Znając życie i tym razem będzie tak samo.

W ogóle w tej grze nie ma cudów: Ash (pewnie Farciarz ) pisze normalnie i naturalnie, tak, jak gra w mieście, ja pisze tak jak zawsze, gdy jestem w mieście, natomiast nienaturalnie gra No Name (szczególnie 3 ostatnie posty) i ty bardzo przypominasz Mieszka.
Daje szanse 75% No Name, a 25% Clint. Dzisiaj powinien być koniec gry. :)
Josep Guardiola - 2013-07-13, 21:12
:
Anioł Stróż napisał/a:
Nie za dobra ta proporcja liczby miastowych do mafiozów. Wynosi tylko 4:1. Jeśli dziś nie trafimy mafiozy, to jutro mamy 2:1. Osobiście nie chciałbym zostać dopuszczony do przyszłego dnia. Jak już wspomniałem, ciężko jest mi jeszcze porzucić tryb kłamcy. Gram jak typowy mafioza, choć wcale tego nie chcę - robię to podświadomie. No ale nic. Dosłownie czuję się jak piąte koło u wozu (a nawet pasuje do tej sytuacji). Jedyne co we mnie pożyteczne to to, że swoim życiem przedłużam grę oraz mam głos do wykorzystania.
Nie no, może jednak Anioł Stróż? Coś niesamowitego, co teraz napisał. :/
Clint Eastwood - 2013-07-13, 21:18
:
Co ten Anioł wypisuje?

I czemu NoName tak zamilkł? Czyżby sprawdziła się moja teza cichego ostatniego mafiozy? Bardzo dobrze, w takim razie za 40 minut game over.
Ash Ketchum - 2013-07-13, 21:21
:
Anioł, mogę poznać Twoją tożsamość ? :D
Anioł Stróż - 2013-07-13, 21:22
:
Poznasz po grze. Zaskoczenia nie będzie. Przynajmniej tak przewiduję.
Ash Ketchum - 2013-07-13, 21:27
:
Powiedź teraz :) Przy okazji jeżeli NoName jakimś chujem okażę się niewinny, To proszę mafię, aby mnie zajebała, chociaż nie jestem tak czysty jak AS:D bynajmniej przez swoją przemianę z retarda na ogara. Po prostu nudzi mi się tutaj i poczytałbym sobie cmentarz :D
Josep Guardiola - 2013-07-13, 21:28
:
Dobra ja lecę, niech to będzie No Name i niech już ta rozgrywka się skończy, bo chcę przeczytać forum mafii i cmentarz. :>
Anioł Stróż - 2013-07-13, 21:29
:
Cóż, drogi Ashu, będę trzymać cię w niepewności. Ale to długo nie potrwa, bo jeśli No Name jest winny, to otrzymasz swą odpowiedź w ciągu 30 minut.
Clint Eastwood - 2013-07-13, 21:34
:
Tylko ja tu analizuję, rozmyślam. :(
Ash Ketchum - 2013-07-13, 21:35
:
Aż dziwne :D Poirot siedział cicho xD
Josep Guardiola - 2013-07-13, 21:36
:
No właśnie gdyby to nie był Gorti, to No Name 100% mafia. Ale że to Gorti, to nie wykluczam, że No Name niewinny i winny Clint. xD
Josep Guardiola - 2013-07-13, 21:37
:
Teraz już serio lecę, zajrzę tylko przez telefon na wyniki linczu. ;p
Clint Eastwood - 2013-07-13, 21:37
:
Ale co że Gorti?
Clint Eastwood - 2013-07-13, 22:03
:
Co jest kurwa z tymi wynikami?
Chevaleone - 2013-07-13, 22:03
:
- Plissken? Snake Plissken? Słyszałem, że nie żyjesz.
- Nie jestem Plissken, ja nie mam imienia. I to prawda, że nie żyję.


No Name - :swiecz: - niewinny

:arrow: (4) No Name - Anioł Stróż, Ash Ketchum, Clint Eastwood, Josep Guardiola

:arrow: Josep Guardiola - No Name


† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †

Mord mafii w ciągu najbliższej godziny.

† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †
Clint Eastwood - 2013-07-13, 22:07
:
All in w Pepa.
Ash Ketchum - 2013-07-13, 22:09
:
Kurwa. Ciekawie się dzieje. Myślałem, że już nie trzeba będzie myśleć. Pepe mnie teraz też zastanawia.
Clint Eastwood - 2013-07-13, 22:32
:
Nie ma wciąż mordu więc ja i Ash niewinni. Ostatni to na 99% Pep a na 1% Anioł.
Chevaleone - 2013-07-13, 22:40
:
Cytat:
-Czy powinniśmy go zabijać? Przecież to jeszcze dziecko.
-Zamknij się Jimmy. Musimy to zrobić.
-Ale dlaczego? Czy Ty Semir zawsze musisz być taki okrutny?
-Hmmmm.. Tak.
-Ale po co?
-Stary, musimy to zrobić. Dla sam-wiesz-kogo.
-Dla tego..
-Kurwa! Bez nazwisk, pamiętaj!
-Ok, bez nazwisk.

Potem było słychać już tylko dźwięk piły mechanicznej..


Ash Ketchum - :swiecz:

† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †

TESTAMENT:

Ash Ketchum napisał/a:
Szczęście w nieszczęściu. Niewinny bez roli. Dołączę do Sidora na cmentarzu, w ostatniej edycji był godnym przeciwnikiem.
Moje typy to Kajdan i Stilic.


† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †

Ostatnie głosowanie, g7, potrwa do 19:00.

† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †
Clint Eastwood - 2013-07-13, 22:41
:
Ale lipa.

Dobra Anioł słuchaj. Musimy to ładnie rozegrać. Napisz mi co o tym wszystkim sądzisz a ja Cię przekonam że pod płaszczykiem Pepa Guardioli czai się jebana penera.
Anioł Stróż - 2013-07-13, 22:48
:
Nie ma to jak postawić rozdartego retarda pomiędzy dwoma stronnictwami. Skład mafii to od początku tchórze. Ale jeśli chcą, aby wygrali w tak marny sposób, to proszę bardzo.
Clint Eastwood - 2013-07-13, 22:53
:

Anioł Stróż - 2013-07-13, 22:58
:
Wyzwanie dla Guardioli - ustal moją tożsamość. Jedna, maksymalnie dwie szanse, jeśli humor mi na to pozwoli.
Clint Eastwood - 2013-07-13, 23:04
:
Na razie nie masz co na to liczyć, bo Guardiola wylizuje spermę z Semira na mafijnym podforum, udając że go oczywiście nie ma. Wpadnie za pół godziny i napisze, że oczywiście tylko debil na Twoim miejscu nie zagłosowałby na Eastwooda. Mam nadzieję że mu jednak nie uwierzysz, spójrz na te arabskie rysy i nieczyste myśli.
Clint Eastwood - 2013-07-13, 23:07
:
PS. Chevaleone, nie da rady przedłużyć głosowania do 22:00? Raz, że od 15:00 do 20:00 mnie nie będzie, a dwa, że fajniej jeśli ostateczna rozgrywka odbędzie się po zmierzchu.
Anioł Stróż - 2013-07-13, 23:10
:
Pytanie #1 do Clinta - dlaczego od początku próbowałeś przekonać wszystkich o swej niewinności? Chodzi chociażby o pergaminy z 3 nazwiskami i inne pierdoły. Powiesz: "błahostka". Ja powiem, że podobne manewry stosował Semir:
Cytat:
Ja za to przyjrzałbym się piątce (a właściwie to czwórce, bo Semir Stilić jest niewinny, jbc, info 100%, telefoniczne)
Pergaminami ewidentnie chciałeś wmówić, że jesteś niewinny. Dobra, rozumiem, że to post z opisikiem, aby jakoś uatrakcyjnić i ruszyć grę. Wiadome przecież było, że w tamtym czasie role rozlosowane już były. Wątpię, żebyście zastosowali ten sam zabieg, ale nie daje mi to spokoju.
Guardiola niech się też do tego odniesie.
O eseje już chyba nie muszę was prosić, prawda? Sama sytuacja tego wymaga.
Clint Eastwood - 2013-07-13, 23:16
:
Przecież wcale nie przekonywałem wszystkich o swojej niewinności. Oczywiście branie na poważnie tych historyjek (swoją drogą, przyznać trzeba że kapitalnych) jest niepoważne. Napisałem sobie o tym pergaminie typowo dla żartów, dziwne że aż muszę się z tego tłumaczyć, no ale oczywiście rozwieję wszystkie Twoje wątpliwości aby miasto wygrało. Podobny zabieg stosowałem np. jako Sknerus McKwacz czy dawno temu jako Labrador, pisząc że niby moja postać poznała tożsamość mafijnych. O to bądź spokojny. A swoją drogą sam piszesz że Stilić zrobił coś podobnego. Sam wątpisz byśmy zastosowali identyczny zabieg, zatem...? Spoko, to był tylko opis i wprowadzenie do gry, która rozwijała się sztampowo, by nie rzec że chujowo, dlatego ktoś o takim geniuszu jak ja musiał wziąć sprawy w swoje ręce i urozmaicić rozgrywkę.

Co masz na myśli przez inne pierdoły, bo nie zrozumiałem? Historyjki w całości?
Clint Eastwood - 2013-07-13, 23:18
:
A Guardiola siedzi w rynsztoku z kutasem w ustach i radzi się swoich pobratymców, gdyż boi się stanąć do pojedynku 1 na 1 z Wielkim Clintem Eastwoodem.
Anioł Stróż - 2013-07-13, 23:21
:
Chodziło całościowo o tożsamość 3 mafiozów z historyjek. Póki co. Sam teraz przyznasz, że późna pora, więc na chwilę obecną raczej nie rzucę ci pytania. Teraz lepiej nie marnować czasu, tylko grzebać w temacie i doszukiwać się nowych rzeczy. Poza tym, lepiej was przepytywać, jak będziecie wszyscy na forum. Teraz za bardzo nie widzę w tym sensu. Chciałbym jeszcze wysłuchać Guardioli, poznać jego punkt widzenia.
Clint Eastwood - 2013-07-13, 23:21
:
Dlaczego Anioł Stróż jest niewinny?

Spójrzmy na dwa pierwsze głosowania i wszystko będzie jasne.

a) Anioł Stróż w g1 zagłosował na Szwendacza i to samo zrobił mafioza McLunty.
b) Semir Stilić w g1 zagłosował na Anioł Stróż.
c) Anioł Stróż i Semir Stilić w g2 zagłosowali na Kajdana.

To by była zupełna aberracja jeśli Anioł byłby w mafii. Dlatego stary, masz moje pełne zaufanie, bo wiem że jesteś czysty jak anielskie łzy. Jedyne co musisz zrobić to zagłosować na Pepa a zwycięstwo będzie nasze.
Anioł Stróż - 2013-07-13, 23:22
:
Też jestem za przedłużeniem gry. Dobrym posunięciem jest danie nam więcej czasu. W końcu to ostatni lincz.
Clint Eastwood - 2013-07-13, 23:32
:
Dlaczego Pep Guardiola jest winny?

Spójrzmy.

a) Guardiola głosował jednak na Stilicia, a nie na Kajdana jak wcześniej błędnie pisałem, zatem nie ma tutaj podwójnego głosu. Panowie mafijni wpadli na ciekawą i często stosowaną strategię pt. upierdolimy mafiozę aby jeden z nas dostał w mieście pomnik. I tak się właśnie stało, Pep zagłosował na ostro zagrożonego Stilicia a potem z niesamowitą energią, wręcz furią wyskoczył do prowadzącego grę że on przecież głosował na Stilicia. Zwróćmy uwagę że 2 minuty po ogłoszeniu wyników Guardiola wyskoczył jak diabeł z pudełka. 2 minuty to wystarczająco dużo czasu aby zrozumieć, że oto pojawiła się ogromna szansa na oczyszczenie swojego brudnego wizerunku, skażonego aferą dopingową. Cwany Pep wiedział, że tak czy siak Lewkoń się zreflektuje i poprawi wyniki a jego milczenie działałoby na niekorzyść. Dlatego pif paf, i o to mamy 'genialną' zagrywkę Pepa. Szkopuł w tym, że ja to pięknie rozwikłałem.

Pamiętajmy też że Stilić generalnie nie sprawia wrażenia osoby, która zdolna by była do przybicia gwoździa. Semir wyskoczył po chwili, wiedząc że to jego ostatnie słowa, że 'beka jest toczona'. Ten bałkański bałwan strzelił tym samym kolejnego samobója, myśląc jednocześnie że oto dokonano zbrodni wszech czasów. Bullshit.

b) Guardiola przy stanie 8:1 znikł. Wiedział że jego sytuacja jest gorsza niż sytuacja gospodarcza Zimbabwe, zatem dał drapaka w ciemny kąt i stamtąd obserwował dalszy rozwój zdarzeń. Szczęśliwie dla niego miasto skierowało się w stronę Mateusza, a potem Guardiola szybko pozbył się niewygodnego Korei. Co Pep robi dalej? Wciąż trzyma się na uboczu a jednocześnie twierdzi że Knur jest podejrzany. Tylko że zamiast w Knura to ładuje swojego kutasa między oczy murzyna. To było bardzo sprytne z jego strony. Później Pep na chwilkę się uaktywnił i skierował oczy wszystkich na dwójkę No Name i Clint. Dobrze wiedział co zrobić dalej. Tak jak sądził, następny w kolejce był No Name i Pepowi nie pozostało nic innego jak zabić Asha. Dlaczego Asha? Ponieważ na forum aktywna była dwójka Ash i Clint, a jednak bardziej krystaliczną osobą był Ash. Pif paf, Ash pada martwy a Pep zostaje sam na sam z Aniołem, który już wcześniej podejrzewał Clinta. Genialny plan? Nie, bo już się skończył. Pep, zawiśniesz.
Clint Eastwood - 2013-07-13, 23:35
:
Dalej, tak jak wcześniej pisałem, Guardiola to nie nowicjusz. Grał już z nami wiele razy i za każdym razem był graczem miernym. Wiecie, to taki typ gracza, który gdyby przenieść standardy gry na podwórkową piłkę byłby zawsze wybierany na bramkarza. Szczyt marzeń to 'grasz, kurwa, na obronie, Red'. Grał fatalnie, męczył miasto swoimi błyskotliwymi wypowiedziami, nic mu się nie udawało i zawsze był mieszkańcem. Co mamy w tej edycji? Red wskoczył nagle na wyższy poziom, stał się Blue. Nagle jego posty stały się bardziej wyrachowane, pojawiło się o wiele mniej wpadek. Ta odmiana bije po oczach niczym promienie słoneczne. Ja nie wierzę w przypadki i cuda. Po prostu Red dostał rolę mafiozy i stąd ta jego przemiana.
Clint Eastwood - 2013-07-13, 23:38
:
Nie zapominaj też o argumencie z 'Ale' użytym w opisie mordu. To kolejna poszlaka, bardzo mała, wręcz tylko numer buta pozostawiony na bagnistym terenie Mandżurii, ale jednak poszlaka. Te wszystkie przesłanki każą mi upatrywać ostatniego skurwiela w osobie Pepa Guardioli a nie Ciebie, Aniele Stróż.

Idę teraz poczytać wszystkie posty Pepa aby wyłapać jeszcze jakieś inne niuanse.
Clint Eastwood - 2013-07-13, 23:39
:
Wiecie, co by nie mówić, to Clint Eastwood jest jednak prawdziwą ostoją. Sam jeden, po północy, z duszą usmoloną śmiercią setek bandziorów, stara się przekonać Anioła Stróża, że ostatni bandyta rabujący te piękne miasteczko to ten wzorowy trener, człowiek, mąż i ojciec Pep Guardiola. Jednak Clint Eastwood nie wierzy w pomniki. Clint Eastwood do nich strzela.
Clint Eastwood - 2013-07-14, 01:01
:
Clint Eastwood kończył cygaro. Spoglądając hen głęboko w gwiazdy zastanawiał się w jaki sposób zdemaskować 'tego skurwiela', jak nazywał w myślach Guardiolę. Spojrzał na zegarek, który otrzymał niegdyś od kurtyzany w zamian za utratę dziewictwa. Wskazywał godzinę 1:43. Clint Eastwood poczuł pragnienie. Wsiadł zgrabnym ruchem na swojego wierzchowca i ruszył do jedynej tawerny, która przyjmowała w nocy klientów. Dojechał tam w trymiga, zsiadł i spokojnie wszedł do baru.

Był pusty. Clint chrząknął i z zaplecza natychmiast wyłonił się stary barman, pan James Levkonsky. Clint podszedł spokojnie do lady i skinął głową. Levkonsky wiedział co taki gest oznacza - zimne, duży kufel. Podał kufel i spytał:

- Co pana tu sprowadza o tej porze panie Eastwood?

Clint spokojnie pił. Wypił połowę jednym haustem, odłożył kufel i stwierdził:

- Panie Levkonsky, to Pep Guardiola jest tym ostatnim.

Levkonsky otworzył szeroko oczy i milczał. Clint dopił resztę drugim haustem, rzucił dolara i spytał:

- Tamta kurtyzana czeka w pokoju numer 7?

Levkonsky skinął głową, lecz wciąż otwierał oczy szeroko ze zdumienia. Clint zaciekawił się, ale po chwili pomyślał, że staremu całkiem odjebało od tej samotności. Wspiął się na schody i udał się w kierunku pokoju numer 7. Mijał właśnie pokój numer 6, gdy nagle zatrzymał się, usłyszawszy dziwny głos jęczącego mężczyzny. Clint nigdy nie słyszał, aby mężczyzna jęczał w taki sposób. Clint zbliżył się do drzwi i nasłuchiwał. Jęki były coraz głośniejsze.

- Och Sem, smarujesz mnie jak dżem, och...

Clintowi podskoczył puls. Nie, nie był pedałem. Po prostu nagle zrozumiał kto może być tym jęczącym mężczyzną. Nie myśląc długo uchylił lekko drzwi. Zobaczył to. Pep Guardiola leżał nago na łóżku a nad nim klęczał zapracowany Semir Stilić. Oto dowód, oto dowód jakiego potrzebowałem! - pomyślał Clint. Delikatnie zamknął drzwi i pospiesznie zbiegł na dół kierując się w stronę Levkonsky'ego. Stary James siedział na zapleczu przeglądając ostatnią publikację Johna Corvyn-Mykke. Clint szarpnął go i powiedział władczym tonem:

- Gdzie znajdę Anioła Stróża?

Levkonsky wystraszył się i wskazał na sufit.

- Chcesz mi powiedzieć, że Anioł jest teraz w pokoju numer 7?

Levkonsky spuścił wzrok i wpatrywał się w podłogę. Z oczu pociekły mu łzy. Był starym, samotnym człowiekiem. Dzień w dzień polerował te pieprzone kufle, a nocami czytywał publikacje światłych kapitalistów popłakując cichutko nad swoim zmarnowanym życiem. To nie tak miało być, miałem być Kimś, miałem zakładać fabryki! A skończyłem jako stary, niedołężny dziad obsługujący bar na zadupiu. Tak, zgodziłem się na łapówkę od Anioła w zamian za głowę Clinta. 50 dolarów w obecnych czasach to spora kwota. Starczyłoby w sam raz na nowe ubranie, pociąg i wyprawę do Nowego Jorku. Każdy zrobiłby to samo na moim miejscu... - takie myśli kłębiły się pod kopułą Levkonsky'ego chwilę przed tym jak dostał potężny cios w tył czaszki. Levkonsky osunął się na krześle. Clint Eastwood wściekły opuścił zaplecze i udał się na górę.

Zatrzymał się przed pokojem numer 7. Wsunął przez szparę mały pergamin, na którym nabazgrał: Angel, mam dowód. Pogadajmy. Wsunął i natychmiast się odsunął spodziewając się strzałów. Nic takiego jednak nie nastało. Clint nasłuchiwał i nasłuchiwał, ale ciągle słyszał głośne jęczenie kurtyzany. Nagle zapadła cisza. Szybkie kroki, szelest pergaminu. Wreszcie uchylone drzwi. Anioł gestem zaprosił Clinta do pokoju. Eastwood skorzystał z okazji, wszedł i zamknął drzwi. Jego wzrok natychmiast spoczął na obfitych piersiach kurtyzany. Dziwa mrugnęła do Clinta i cmoknęła. Eastwood potraktował ją jak kurwę i przeszedł szybko do rzeczy:

- Wiem, że mnie podejrzewasz, że uknułeś intrygę z Levkonskym, ale oto mam dowód. W pokoju obok Pep Guardiola jest sowicie ruchany w dupę przez Semira Stilicia. Widziałem to przed chwilą a oni wciąż tam są. Chodź za mną a przekonasz się że mówię prawdę.

Anioł zdębiał. Był pewien, absolutnie pewien, że Clint Eastwood to bandzior. Tak wiele na to wskazywało, te jego niestworzone historie opowiadane w barze, te dziwne głosy, buńczuczne wypowiedzi o jakimś pergaminie z nieba z zapisanymi nazwiskami bandytów... A teraz... A chuj tam, sprawdźmy.

- Idziemy - rzucił szybko Anioł.

Ostrożnie wyszli z pokoju, zamknęli drzwi i na palcach podeszli pod lokal numer 6. Spojrzeli sobie w oczy, słuchając żenujących jęków Pepa, i na trzy otworzyli drzwi.

Popłoch, krzyk, zamieszanie, krew cieknąca z odbytu Pepa. Stilić tak raptownie wyjął swoje przyrodzenie, że obił sobie jądra i padł na łóżku jak rażony piorunem. Zakrwawiony Pep poślizgnął się za to i uderzając głową w ścianę upadł na posadzkę. Clint i Anioł szybko wtargnęli do środka i unieruchomili Pedała. Guardiola załośnie jęczał budząc u Clinta obrzydzenie. Eastwood zdzielił go w twarz i rzekł do Anioła:

- Patrz. Oto dowód. Nie dość, że bandyta to jeszcze pedał.

Anioł skinął głową i rzekł:

- Pedał wstawaj. Jedziemy do szeryfa.

Ośmieszony i zakrwawiony Pep został schwytany na lasso, które zacisnęło się wokół jego pedalskiej szyi. Dusząc się i wciąż krwawiąc został wyprowadzony z lokalu jak kundel i wyprowadzony przed bar. Clint i Anioł wsiedli na swoje wierzchowce i wolniutko galopując prowadzili przed sobą Pedała.

Jeszcze raz okazałem się zwycięzcą - pomyślał Clint.
Clint Eastwood - 2013-07-14, 01:26
:
No chyba game over, prawda Anioł? :D
Chevaleone - 2013-07-14, 11:12
:
Głosowanie g7 potrwa do 21:30.

E: Lista Graczy uzupełniona.
Clint Eastwood - 2013-07-14, 12:30
:
Gdzie Anioł, gdzie Pep...?
Anioł Stróż - 2013-07-14, 12:35
:
Anioł czeka na Guardiolę, bo chce i jego wysłuchać. Myślę, że do 16 powinien się pojawić. Ewentualnie gra na czas, bo wie, że ciebie nie będzie między 15, a 20. No ale zobaczymy.
Josep Guardiola - 2013-07-14, 13:30
:
No jestem. Czytam właśnie posty Gortiego i biorę się potem za odpisywanie. Poza tym nieźle się uśmiałem czytając, że Guardiola chowa się, bo się boi odpisać Gortiemu. :D Sorry, ale jakbyście nie zauważyli, to ja całą rozgrywkę piszę w przedziałach godzin koło 15 -22, bo muszę iść wcześniej spać, żeby się obudzić na 6. Nie każdy ma czas siedzieć po nocach. :/
Josep Guardiola - 2013-07-14, 13:42
:
To może po kolei będę odpisywał, bo to forum uwielbia wylogować w niewłaściwym momencie. ;x
Clint Eastwood napisał/a:
Nie ma wciąż mordu więc ja i Ash niewinni. Ostatni to na 99% Pep a na 1% Anioł.
A mnie serio nie było, więc mord wstawił się sam (ew. AS, bo napisał posta 8 minut po). :DD Obaj dobrze wiemy, że Lewkoń jest zasadniczy i nie wstawi mordu niezgodnie z harmonogramem, więc to, że byłeś wtedy na forum nie uniewinnia Cię ani o 1%, bo prawdopodobnie mafia (pewnie Semir, bo twój styl pisania to to nie jest, z resztą mój też nie) go napisała wcześniej, a Lewkoń chciał po prostu poczekać z jego zamieszczeniem.
Josep Guardiola - 2013-07-14, 13:43
:
Anioł Stróż napisał/a:
Wyzwanie dla Guardioli - ustal moją tożsamość. Jedna, maksymalnie dwie szanse, jeśli humor mi na to pozwoli.
Spojrzałem na istę graczy i myślę, że jesteś Daffodilem. ;p Zgadłem?
Josep Guardiola - 2013-07-14, 13:46
:
Clint Eastwood napisał/a:
Na razie nie masz co na to liczyć, bo Guardiola wylizuje spermę z Semira na mafijnym podforum, udając że go oczywiście nie ma. Wpadnie za pół godziny i napisze, że oczywiście tylko debil na Twoim miejscu nie zagłosowałby na Eastwooda. Mam nadzieję że mu jednak nie uwierzysz, spójrz na te arabskie rysy i nieczyste myśli.
Tylko debil nie zagłosuje w takiej sytuacji na Eaastwooda. xDDD
Anioł Stróż - 2013-07-14, 14:10
:
No, Panie, tylko na ciebie czekałem. Pytanie o moją tożsamość miało mnie tylko utwierdzić w przekonaniu, że to ty. Wiesz, tak na wszelki wypadek. W końcu nigdy nie wiadomo...
Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że głos powędrował w stronę Clinta. Win dla miasta gwarantowany. Dlaczego? Napiszę o tym oddzielny pościk.
Josep Guardiola - 2013-07-14, 14:16
:
Clint Eastwood napisał/a:
Guardiola głosował jednak na Stilicia, a nie na Kajdana jak wcześniej błędnie pisałem, zatem nie ma tutaj podwójnego głosu. Panowie mafijni wpadli na ciekawą i często stosowaną strategię pt. upierdolimy mafiozę aby jeden z nas dostał w mieście pomnik. I tak się właśnie stało, Pep zagłosował na ostro zagrożonego Stilicia a potem z niesamowitą energią, wręcz furią wyskoczył do prowadzącego grę że on przecież głosował na Stilicia. Zwróćmy uwagę że 2 minuty po ogłoszeniu wyników Guardiola wyskoczył jak diabeł z pudełka. 2 minuty to wystarczająco dużo czasu aby zrozumieć, że oto pojawiła się ogromna szansa na oczyszczenie swojego brudnego wizerunku, skażonego aferą dopingową. Cwany Pep wiedział, że tak czy siak Lewkoń się zreflektuje i poprawi wyniki a jego milczenie działałoby na niekorzyść. Dlatego pif paf, i o to mamy 'genialną' zagrywkę Pepa. Szkopuł w tym, że ja to pięknie rozwikłałem.
Co ty gadasz? :D No głosowałem właśnie na Stilicia, a nie na Kajdana, a rzekomo jesteś niewinny i przeglądasz rozgrywkę bardzo dokładnie. Miastowi muszą analizować szczegół po szczególe, co się dzieje, kiedy się dzieje i po co się dzieje, bo nie mają żadnych informacji poza tym, że sami są niewinni. A ty nie zauważyłeś takiego "szczegółu", że jednak nie głosowałem na Kajdana, choć po tym głosowaniu każdy o tym trąbił przez następną stronę. :D No ale cóż, jesteś w mafii, więc wszystko wiesz, a właśnie poleciał twój kolega, więc miałeś ciekawsze rzeczy do roboty,żeby ogarniać, na kogo faktycznie :ostrzeg: zagłosował Guardiola. Na podobnej pierdole wpadł kiedyś Skwer. xD Poza tym no głosowałem na Stilicia, tak jak Ash, Korea, Kajdan. :( Za to ty zagłosowałeś na Kajdana, który był głównym kontrkandydatem Stilicia. Jakoś dziwne to by było, żeby nikt z mafii nie próbował go bronić, szczególnie, kiedy można się tłumaczyć dublem głosu.
Josep Guardiola - 2013-07-14, 14:18
:
Ok, sorry nie zauważyłem, a chciałem jeszcze pojątrzyć. ;pCzyli nareszcie miasto wygrało edycję (tym razem wydaje mi się, że jesteś niewinny). :) Nie mogę się doczekać cmentarza i podforum mafii. ;p
Anioł Stróż - 2013-07-14, 14:23
:
Josep Guardiola napisał/a:
Czyli nareszcie miasto wygrało edycję (tym razem wydaje mi się, że jesteś niewinny)
Dobrze, że nie dostałeś tutaj broni snajperskiej w łapy. 3. raz zostałbym przez ciebie uśmiercony.
Josep Guardiola - 2013-07-14, 14:24
:
Ale tym razem nie było myśliwego. ;p Na początku myślałem, że grasz Jacksonem, ale potem się zreflektowałem, że jednak nie. ;d
No nic, to jak głosy już rozdane, to teraz Lewkoń kończy wcześniej? Czy jak?
Anioł Stróż - 2013-07-14, 14:31
:
Wydaje mi się, że Clint jeszcze nie wysłał głosu. Poza tym, mamy czas do 21:30 chyba. Myślę, że werdykt zapadnie o tej właśnie porze, a nie wcześniej. Tym lepiej dla mnie, bo chcę popatrzeć jeszcze na waszą przyszłą kłótnię.
Josep Guardiola - 2013-07-14, 14:33
:
Czyli mam jeszcze odpisywać na te posty Gortiego, czy już posłałeś głos i nie mam po co? Bo nie wiem, czy się produkować. ;p
Anioł Stróż - 2013-07-14, 14:39
:
Ja posłałem głos już dawno. Wy róbcie, co chcecie. Pod wieczór powinna tu być zacięta dyskusja, bo z tego, co Clint mówił, wróci ok. 20. Wątpię, żeby mnie przekonał do swych racji, ale po prostu miło będzie popatrzeć. xD
Anioł Stróż - 2013-07-14, 14:43
:
Clint Eastwood napisał/a:
Dalej, tak jak wcześniej pisałem, Guardiola to nie nowicjusz. Grał już z nami wiele razy i za każdym razem był graczem miernym. Wiecie, to taki typ gracza, który gdyby przenieść standardy gry na podwórkową piłkę byłby zawsze wybierany na bramkarza. Szczyt marzeń to 'grasz, kurwa, na obronie, Red'. Grał fatalnie, męczył miasto swoimi błyskotliwymi wypowiedziami, nic mu się nie udawało i zawsze był mieszkańcem. Co mamy w tej edycji? Red wskoczył nagle na wyższy poziom, stał się Blue. Nagle jego posty stały się bardziej wyrachowane, pojawiło się o wiele mniej wpadek. Ta odmiana bije po oczach niczym promienie słoneczne. Ja nie wierzę w przypadki i cuda. Po prostu Red dostał rolę mafiozy i stąd ta jego przemiana.
Grałem z trochę w Mafię z Redalionem. Mimo, że nie jestem dobry w wychwytywaniu zmiany stylu gry (nawet nie biorę tego pod uwagę, bo każdy może przecież się zmienić. Zmiana taktyki/stylu nie oznacza od razu bycia winnym.), to nie zauważyłem u Redaliona widocznych zmian. Zresztą jak wcześniej już wspominałem, inne styl nie oznacza bycia winnym. Powyższy post oraz zawarty w nim argument znaczą dla mnie tyle, co nic. Chciałbym jeszcze nadmienić, że nie jest on takim miernym graczem. W moich oczach gra dobrze, a nawet bardzo dobrze.
Clint napisał/a:
2 minuty to wystarczająco dużo czasu aby zrozumieć, że oto pojawiła się ogromna szansa na oczyszczenie swojego brudnego wizerunku, skażonego aferą dopingową. Cwany Pep wiedział, że tak czy siak Lewkoń się zreflektuje i poprawi wyniki a jego milczenie działałoby na niekorzyść. Dlatego pif paf, i o to mamy 'genialną' zagrywkę Pepa. Szkopuł w tym, że ja to pięknie rozwikłałem.
Wypowiedź będąca jedną wielką nadinterpretacją. Pisałem wcześniej, że stronię od niej, bo jest zgubna, o czym już nieraz się przekonałem. Wolę twarde i solidne dowody niż same domysły.
Clint napisał/a:
Nie zapominaj też o argumencie z 'Ale' użytym w opisie mordu. To kolejna poszlaka, bardzo mała, wręcz tylko numer buta pozostawiony na bagnistym terenie Mandżurii, ale jednak poszlaka. Te wszystkie przesłanki każą mi upatrywać ostatniego skurwiela w osobie Pepa Guardioli a nie Ciebie, Aniele Stróż.
Tego już nie skomentuję, bo to dla mnie lekki absurd. "Ale" mogło być specjalnie użyte przez mafię, aby taki ktoś jak ty mógł to wykorzystać. Tyle na ten temat.
Jak już wspominałem wcześniej, głos poszedł na Eastwooda. Jeśli nadal twierdzisz, że grubo się mylę, to mi to udowodnij. Całe to przekonywanie mnie jest w sumie zrozumiałe, bo już wcześniej deklarowałem, że chcę, abyś zawisł, jednak argumenty, których używał są naprawdę naciągane. Na takie coś, to ja nie pójdę. Na pewno nie na tym etapie.
Josep Guardiola - 2013-07-14, 14:44
:
Ok, to nie będę się produkował, bo mi się nie chce, odpocznę sobie po pracy z rana zamiast tego. xD Może Lewkoń wpadnie i wcześniej zakończy, bo mnie kurewsko ciekawi, co tam kminili ludzie na cmentarzu i co tam mafia natworzyła na podforum. ;p

Lewkoń, jest jakaś szansa na szybsze wyniki linczu? ;o
Anioł Stróż - 2013-07-14, 14:46
:
"których używałEŚ"
Ponadto, każdy normalnie myślący człowiek nie próbowałby mi niejako "przedstawiać" Reda. Po tym, jak niemalże rozkazałem mu rozgryźć mą tożsamość, każdy, kto umie czytać ze zrozumieniem, powinien wyciągnąć z tego wniosek, że się znamy i trochę ze sobą edycji przegraliśmy. Próba wyrobienia zdania na jego temat w mojej głowie skazana została właśnie na porażkę.
Josep Guardiola - 2013-07-14, 14:49
:
Sam chciałem to skomentować na górze, co on powypisywał. ;o Poza tym Gorti jest miernym graczem, który kiedy gra w mieście ogranicza się do pisania historyjek, paru małych wniosków na rozgrywkę i robienia piątego koła u wozu, którego i tak nikt nie słucha. Tym razem jednak był wyjątkowo buńczuczny, napisał mnóstwo postów (tak jak wtedy, gdy grał Mieszkiem - był wtedy w mafii ;o) i spędził 4 godziny na ochrzanianiu mnie jakimiś bzdurnymi tezami, bo poczuł, ze znów wygra jako mafiozo i nagle wiedział jak na niego zaskakująco dużo. Poza tym kłamie z moja słabą grą, bo jako Czubówna nie popełniłem żadnego błędu, też pisałem mało postów, ale konkretne i wyczerpujące (zawsze tak gram ;p ) i też byłem niewinny. Kłamstwa mu tym razem wyszły bokiem ;p
Josep Guardiola - 2013-07-14, 14:50
:
Nom Gorti wpadł na tym, że nie wiedział, że rozegrałeś ze mną wiele więcej edycji, niż on sam. xD
Josep Guardiola - 2013-07-14, 14:52
:
Lewkoń, dej już cmentarz i podforum mafii, kcem poczytać. :(
Anioł Stróż - 2013-07-14, 14:54
:
Redalionie, ty lepiej idź odpocząć, wyśpij się, czy co tam chcesz i wróć przed terminem linczu. Lewkoń da werdykt po 21:30 i tyle.
Josep Guardiola - 2013-07-14, 19:27
:
Dobra, nie ma Gortiego, ja wybijam, spróbuję wrócić na wyniki. :p
Clint Eastwood - 2013-07-14, 19:34
:
Jestem.
Clint Eastwood - 2013-07-14, 19:37
:
Kurwa Anioł co Ty odpierdalasz za przeproszeniem? Przecież nawet nie uargumentowałeś dlaczego zagłosujesz na mnie, a nie na Pepa. Bo co, bo znasz Reda? Co to jest za argument? I ta gadka 'ja już zagłosowałem, róbcie co chcecie'. Bardzo fajnie, bardzo fajnie. Ja wysnułem masę argumentów przeciwko Guardioli a on wobec mnie żadnych, bo trudno by za takowe uznać to, że pisałem historyjki.

Została godzina i czekam na jakieś argumenty... Nie róbmy sobie jaj, to jest ostateczny moment. Jako Sknerus McKwacz byłem w identycznej sytuacji i tam Dunkel, choć jest zjebem i mnie nie cierpi, potrafił wysłuchać moich argumentów i zagłosować na tego trzeciego. A tutaj to normalnie jakieś żarty.
Clint Eastwood - 2013-07-14, 19:39
:
Anioł - skąd mam wiedzieć ile grałeś wcześniej edycji i czy znasz Reda lepiej niż ja. Napisałem że jest to mierny gracz, bo jest mierny, nie tylko ja tak uważam. W dotychczasowych edycjach niczym się nie wyróżnił i to wypunktowałem.
Anioł Stróż - 2013-07-14, 19:43
:
Ten przyszedł, tamten sobie poszedł. Ludzie, wracać do gry. Dyskusja czeka. Mniej niż godzina jeszcze.
Clint Eastwood - 2013-07-14, 19:44
:
Dlatego czekam na dyskusję. A raczej argumenty z Twojej strony.
Anioł Stróż - 2013-07-14, 19:53
:
Co mi po dyskusji, skoro kolejnego z was już nie ma?
Clint Eastwood - 2013-07-14, 19:56
:
Dlatego zagłosuj na tego, którego nie ma i który nie dał żadnych argumentów ani za tym że jestem winny ani za tym że Ty jesteś niewinny. Nie widzisz, że on nawet przez chwilę Cię nie podejrzewał, ukartował to wszystko z góry wiedząc że ja jestem podejrzewany przez swój oryginalny styl gry. Ja zostawiłem sobie furtkę w postaci 1% na Ciebie, mimo że 3 przesłanki świadczą, że w mafii być nie powinieneś. Tymczasem on po prostu dojebał się do mnie, odgadł Twoją tożsamość i uważa że zwycięstwo ma w kieszeni. Nie zastanawia Cię to?
Clint Eastwood - 2013-07-14, 20:03
:
Zostało pół godziny. Jeśli mafia wygra to ja się nawet nie wkurwię, tylko będę się śmiał. Domyślam się, że na cmentarzu trupy mają niezły ubaw z tej sytuacji, bo widać z daleka i to bez okularów, że ostatni mafioza to Guardiola. Kurwa, to jest tak oczywiste i słusznie wypunktowałem tego miernego arabskiego gracza jakim jest Red, a Ty chcesz głosować na mnie bo Red to Twój kumpel.

:pinezka:
Clint Eastwood - 2013-07-14, 20:12
:
No i czemu milczysz i nawet nie podejmujesz dyskusji...?
Anioł Stróż - 2013-07-14, 20:15
:
Bo ta da efekt tylko wtedy, gdy nasza trójka się zbierze i będzie dyskutować. Myślałem, że chociaż o tej 20 wszyscy się zgromadzimy i wszystko wyjaśnimy, a tu lipa.
Clint Eastwood - 2013-07-14, 20:17
:
Nic na to nie poradzisz. Masz za to jeszcze kwadrans na zmianę decyzji.
Clint Eastwood - 2013-07-14, 20:20
:
Guardiola jesteś?
Clint Eastwood - 2013-07-14, 20:25
:
No, Anioł, gratuluję wygranej, świetna partia. Stawiam 60% na to że to Ty jesteś w mafii.

Natomiast jeśli w mafii jest jednak Guardiola to wiedz, że jesteś niezwykłym zjebem.
Anioł Stróż - 2013-07-14, 20:28
:
Mnie już po prawdzie wynik nie obchodzi. Mafia jest perfidna, bo zdecydowała się na takie, a nie inne posunięcia. Idzie po najmniejszej linii oporu.
Clint Eastwood - 2013-07-14, 20:29
:
Ja się tylko śmieję z kolejnej wygranej mafii. Niezłe jaja.
Anioł Stróż - 2013-07-14, 20:31
:
Miło było z wami zagrać. A teraz wynik...
Anioł Stróż - 2013-07-14, 20:32
:
Niech się dzieje, co się dziać ma. Wynik jakoś specjalnie na mnie nie wpłynie.
Chevaleone - 2013-07-14, 20:39
:
Powieście go wysoko!

Clint Eastwood - :swiecz: - niewinny

:arrow: (2) Clint Eastwood - Anioł Stróż, Josep Guardiola

Josep Guardiola - Clint Eastwood

Chevaleone - 2013-07-14, 20:41
:
:arrow: OGŁASZAM ZWYCIĘSTWO MAFII :!: :!: :!:

:pinezka: PROWADZĄCY :arrow: Lewkoń

† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †

Uczestnicy i ich role:

No Name - DonNecro
:arrow: Jimmy McNulty - Licz - mafia (kieszonkowiec)
Samuel L Jackson - Jagiellon
Clint Eastwood - Gorti
Anioł Stróż - Daffodil
Alex Ferguson - Majq
:arrow: Semir Stilić - tomus88888888 - mafia (diler)
Ojciec Mateusz - Mszostus
Jerzy Janowicz - Rond
Janusz Korwin-Mikke - Pimek
Ash Ketchum - Mały Farciarz
:arrow: Bartosz Kajdan - ebi1989 - opryszek
Wielki Analityk - Sidor
Korwin Knur - Tracz
:arrow: Korea Północna - Lowrider - ksiądz
:arrow: Josep Guardiola - Red - mafia (oc)
:arrow: Szwendacz Rewolucja - Babel - detektyw


† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †

Działania:

1. mord - Wielki Analityk; ksiądz - Korea Północna
1. lincz - Jerzy Janowicz; dyskwalifikacje - Alex Ferguson, Janusz Korwin-Mikke; diler - No Name, kieszonkowiec - Szwendacz Rewolucja
detektyw - No Name
2. lincz - Semir Stilić; błąd MG - Bartosz Kajdan; kieszonkowiec - No Name
2. mord, modlitwa - ANULOWANE
3. lincz - Jimmy McNulty; nieaktywność - Szwendacz Rewolucja
4. lincz - Ojciec Mateusz
3. mord - Korea Północna; ksiądz - Josep Guardiola
5. lincz - Korwin Knur; nieaktywność - Samuel L Jackson
6. lincz - No Name
4. mord - Ash Ketchum
7. lincz - Clint Eastwood
Anioł Stróż ginie z ręki mafii, MAFIA ZWYCIĘŻA
Bartosz Kajdan - 2013-07-14, 20:42
:
Wnioski:
1. AS to zjeb.
2. Popełniliście błąd odwalając mnie.
3. Miałem rację!
Clint Eastwood - 2013-07-14, 20:43
:
Brawo Anioł, jesteś zjebem.
Semir Stilić - 2013-07-14, 20:43
:
:)
Bartosz Kajdan - 2013-07-14, 20:45
:
Wow, pierwszy raz się z Gortim zgadzam, AS jest zjebem. Ale Gorti też jest zjebem bo przyłożył rękę do odjebania mnie a rozpierdolił bym tą edycję. Patrz - mój testament!
Chevaleone - 2013-07-14, 20:52
:
Nareszcie, straszna edycja.
Chevaleone - 2013-07-14, 20:56
:
A Guardiola, oczywiście, tak wczoraj, kiedy wstawiałem mord(akurat trudno mu się dziwić, że się nie odzywał), jak i dziś, koło 21:00, był.
Korwin Knur - 2013-07-14, 21:02
:
Gorti, nie załamuj się. To ja pierwszy podejrzewałem Guardiolę i gdybyście mnie nie zlinczowali miasto by wygraną.

Lewkoń - dlaczego wywaliłeś na początku Janusza Korwin - Mikkego (tego drugiego, z przerwą między myślnikami)?
Bartosz Kajdan - 2013-07-14, 21:04
:
Korwin Knur napisał/a:
Gorti, nie załamuj się. To ja pierwszy podejrzewałem Guardiolę.


Ja go pierwszy podejrzewałem.
Wielki Analityk - 2013-07-14, 21:05
:
Chevaleone napisał/a:
A Guardiola, oczywiście, tak wczoraj, kiedy wstawiałem mord(akurat trudno mu się dziwić, że się nie odzywał), jak i dziś, koło 21:00, był.


A czego oczekiwałeś? To nie Sarah Walker i Wielki Analityk.
Korwin Knur - 2013-07-14, 21:06
:
Ale ja pierwszy strzeliłem analizę :)
Wielki Analityk - 2013-07-14, 21:08
:
No i byłeś, Tracz, zdecydowanie najlepszym miastowym. Choć i Ebi mógł mieć swoją partię, gdyby nie pomyłka Lewkonia.
Ash Ketchum - 2013-07-14, 21:09
:
Masz szczęście Redalion. Podwójne :) Pierwsze kiedy wybrałeś mnie do mordu, drugie kiedy Lewkon skrócił mi czas życia. Pisałem na Ciebie analizę :)
Gratki tak czy siak, dobrze zagrałeś :D
Clint Eastwood - 2013-07-14, 21:21
:
Jakby co to ja wiedziałem, że Guardiola jest w mafii już w sytuacji 8:1. Jak nie wierzycie to spytajcie Lewkonia, któremu przy głosowaniu nr 5 napisałem, że wiem że ostatni mafioza to Guardiola.
Wielki Analityk - 2013-07-14, 21:25
:
Wszyscy śmieją się teraz z Anioła, ale chyba trochę niesłusznie. W samej końcówce każdy mógł nabrać jakichś podejrzeń odnośnie Clinta. Po prostu Pepa trzeba było ujebać już bardzo dawno temu. Ostatnim dzwonkiem był lincz, w którym padł No Name.
Ojciec Mateusz - 2013-07-14, 21:51
:
AS nie ma to jak uznać kogoś za niewinnego, tylko dlatego, że zna się go z forum :). Do tego nie musisz gadać, że nie zależy Ci na wyniku. Nie wiem jak bym się zachował w tym momencie, wiem jak ciężko jest się pozbyć wrażenie, że ten gracz jest winny/niewinny. Dobra rozgrywka mafii!
Ash Ketchum - 2013-07-14, 22:11
:
Ja powiem, że Daffodil rozegrał bardzo dobrą partię. Zabrakło szczęścia pod koniec :)
Ash Ketchum - 2013-07-14, 22:12
:
Wielki Analityk napisał/a:
Wszyscy śmieją się teraz z Anioła, ale chyba trochę niesłusznie. W samej końcówce każdy mógł nabrać jakichś podejrzeń odnośnie Clinta. Po prostu Pepa trzeba było ujebać już bardzo dawno temu. Ostatnim dzwonkiem był lincz, w którym padł No Name.


Właśnie to mnie dziwi. Dla mnie Gorti z dnia na dzień wypadał coraz lepiej a Guardiola coraz gorzej.
Clint Eastwood - 2013-07-14, 22:33
:
Co z tego. Grunt że Red to kumpel Anioła.
Wielki Analityk - 2013-07-14, 22:41
:
To trochę nieuczciwe postawienie sprawy. Bo niektórzy już zapominają, że Guardiola zagrał naprawdę niezłą partię. Przede wszystkim nie bał się odważnych rozwiązań, co zawsze będę propsować. Szkoda, że na finiszu nie stanął do dyskusji, ale cóż...
Ash Ketchum - 2013-07-14, 23:01
:
Red rozegrał swoją partię życia :D Mnie trochę wybiła z rytmu sytuacja z SAF i nie mogłem dalej udawać retarda, a możliwe, że by mi się udalo zrobić co chciałem :)
Wielki Analityk - 2013-07-14, 23:39
:
A jak to było z tym sir Alexem w końcu?
Ojciec Mateusz - 2013-07-14, 23:49
:
Farciarz, co chciałeś zrobić? :D
Ash Ketchum - 2013-07-15, 00:20
:
Zostawiam dla siebie informacje z tym co chciałem zrobić, ale po tym co się dowiedziałem, byłem blisko celu :)

co do sprawy Majq/Pimek. Mieli takie same IP. Jestem prawie pewny, że to jego młodszy brat stoi za tą całą farsą, bo sprawdziłem i porównałem profil i nie ma możliwości, aby Majq kiedy był finał ligi mistrzów mógł coś pisać, bo wtedy byliśmy u znajomego i przygotowywaliśmy się do meczu. Również, nie wierzę w to, by Majq chciał tak sobie spierdolić rozgrywkę. Przygotował się bardzo sumiennie, nawet kwestie miał przygotowane w wordzie i był bardzo dumny z siebie jak rozmawialiśmy. Sam byłem pod wrażeniem zmiany kreacji, bo postęp było widać już od pierwszego dnia.
Chevaleone - 2013-09-16, 16:15
:
:teczka: TESTAMENTY:

:lupa: 2013-07-08, 20:29
Korea Północna napisał/a:
lowrider, ksiądz, modlitwy:
d1 - za siebie


:lupa: 2013-07-08, 21:06
Alex Ferguson napisał/a:

Witam z tej strony Majq, dzięki wszystkim za grę, choć dużo się niestety nie nagrałem...


:lupa: 2013-07-08, 21:15
Wielki Analityk napisał/a:
Tu Wielki Analityk. Nie miałem roli.

Przed pierwszym głosowaniem zawęziłbym grupę podejrzanych, odchodząc od przysłowiowej strzelnicy, która wcale nie jest chyba tak dobrym rozwiązaniem, jak jeszcze niedawno mi się wydawało.

Na razie odpuściłbym: Korwinowi-Mikke, Guardioli, Fergusonowi, Knurowi, Clintowi, Janowiczowi, Aniołowi. Od samego początku byli aktywni, wchodzili w konwersacje. Często powiada się, że wśród tych pierwszych wpisów musi być mafioza, który podekscytował się otrzymaniem roli. Ja tak nie uważam. Mafioza często woli wpisać się neutralnie, czekając na pierwszą naradę na podforum.

W pierwszym strzale mafiozy szukałbym w gronie: Ash Ketchum, Bartosz Kajdan, Jimmy McNulty, Korea Północna, No Name, Ojciec Mateusz, Samuel L Jackson, Semir Stilić, Szwendacz Rewolucja.

Osobiście wybrałbym chyba Semira, bo w poprzednich edycjach nie miał roli.


:lupa: 2013-07-09, 19:56
Korwin Knur napisał/a:
Możliwe, że przez rozdrobnienie głosów w dzisiejszym głosowaniu padnę martwy. Roli nie miałem.

Na obecnym etapie nie ma wielu danych, więc rozdrabniał się nie będę. Nieaktywnych bym nie ruszał, albo sami się wykruszą albo wreszcie zaczną grać . Głównym podejrzanym na tę chwilę jest wg mnie Jerzy Janowicz, najpierw zaczepny post skierowany do mnie, sugerujący bycie w mafii. Samemu będąc w mafii tak prowokowałem, gdy zaczynałem grać w tę grę. A Janowicz wygląda mi na debiutanta, który powtarza oczywistości, poza tym Lewkoń lubi mianować debiutantów mafiozami (tak pokazują wcześniejsze edycje). Nie mam pewności co do jego winy, ale póki co nie widzę lepszego kandydata.

Potem Kajdan, jako jedyny chyba aktywny po mordzie nie napisał posta innego niż wprowadzający. A na końcu Ferguson, nie podoba mi się, samozwańczy przywódca miasta, ale na niego nie mam akurat żadnych haków.

Pozdrawiam.


:lupa: 2013-07-09, 21:50
Ash Ketchum napisał/a:
Szczęście w nieszczęściu. Niewinny bez roli. Dołączę do Sidora na cmentarzu, w ostatniej edycji był godnym przeciwnikiem.
Moje typy to Kajdan i Stilic.


:lupa: 2013-07-10, 18:27
Korwin Knur napisał/a:
Nie miałem roli. Wszystko co miałem do tej pory do powiedzenia powiedziałem w poście z 18:22, do kręg podejrzanych dodałbym tylko Szwendacza (jako potencjalnego cichacza) i Stilicia. Pozdrawiam.


:lupa: 2013-07-10, 21:24
Ojciec Mateusz napisał/a:

Bezrolny.


:lupa: 2013-07-10, 21:39
Bartosz Kajdan napisał/a:
Bezrolny miastowy.
Stilić, Guardiola, Clint.
Pozdro, ebi


:lupa: 2013-07-10, 22:29
Korwin Knur napisał/a:
Nie miałem roli.

W linczu do ostatnich chwil wybierałem między Ojcem Mateuszem a Koreą. Najpierw zagłosowałem na pierwszego by tuż przed głosowaniem zmienić głos na drugiego. Ten drugi po prostu mi śmierdzi, jest średnio aktywny, choć widać, że śledzi rozgrywkę, od siebie nic nie daje mastu. Bez sensu rzucił kilka tropów na innych, w zasadzie bez argumentacji. Wg mnie to on, a nie Szwendacz jest na dzień dzisiejszy większym podejrzanym. Mówcie co chcecie, ale Szwendacz dzisiaj nie głosował i to go w moich oczach uniewinnia, bez sensu byłaby gra mafozy który nic nie pisze i nie głosuje. Nawet Yale tak nie grał. Wracając do korei - głosował na Asha, o którym wtedy się mówiło w mieście, teraz zagłosował na Stlicia, o którym napsał, że jest ogarniętym graczem. W sumie pasuje to do koncepcji wyrzynania przez mafię inteligenci.

Skoro Stilic zdechł to stawiam właśnie na Koreę i na Anioła/jednak nadal Ojca Mateusza. Postów niebiańskiego posłańca ne mam czasu już analizować, bo chcę wysłać ten testament przed mordem ewentualna śmiercią.


:lupa: 2013-07-11, 12:23
Josep Guardiola napisał/a:
Tutaj Red, bezrolny miastowy. ;D


:lupa: 2013-07-12, 21:09
Korwin Knur napisał/a:
OC pozdrawia wszystkich Polaków. Zadowoleni?

Co mogę więcej powiedzieć? Odsyłam do swojej dzisiejszej analizy, tam próbowałem szerzej zbadać graczy. Sami oceńcie czy dobrze. Wg mnie w mafi jest ktoś z grupy No Name, Ojciec Mateusz, teraz równorzędnie z nimi stawiam Jacksona, potem Clinta i Anioła. Jackson może być równie dobrze niewinny, ale zastanówcie się nad teorią Eastwooda ('3 nieogarniętych mafiozów'), bo rzeczywiście SLJ pasuje do tego idealnie.

Jeśli zginę w mordzie mafii to macie przesłankę, że trzecim złoczyńcą jest jakiś kompletny ignorant. Wtedy mafia usunie osobę, która jest najbardziej podejrzana z wszystkich, która daje ostatniemu mafiozie szansę na kolejne dni życia. Jeśli bym tak zginął celujcie w tych mniej myślących.

No Name, Ojciec Mateusz, Samuel L. Jackson. Kolejność sami sobie wybierzcie.

Dzięki za grę, pozdrawiam i życzę powodzenia. Tracz.


:lupa: 2013-07-12, 22:20
Korea Północna napisał/a:
Lowrider, ksiadz, modlilem sie za siebie, no namea jak nie bylo mordu i dzis za guardiole jbc.


:lupa: 2013-07-13, 16:04
Korwin Knur napisał/a:
OC pozdrawia wszystkich Polaków.

Co mogę więcej powiedzieć? Odsyłam do swojej dzisiejszej analizy, sami oceńcie czy jest dobra.
Dzięki za grę, pozdrawiam i życzę powodzenia. Tracz.


:lupa: 2013-07-13, 22:46
Anioł Stróż napisał/a:
Witam!

Tutaj żalący się Daffodil. Mówiłem, że zaskoczenia nie będzie. Przynajmniej dla tych z AW.

Jak zapewne wiecie, byłem bezrolny. Na szczęście.

Jeśli Clint przetrwał lincz i mord, to radzę się mu bliżej przyjrzeć. Nawet powiesić.

Powodzenia!



† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †

http://pilkarskieforum.co...=256183#p256183